Szczupła dłoń o długich, pokrytych bliznami palcach zaczęła delikatnie głaskać głowę dziewczynki, muskając jej zamknięte oczy. Gdyby ktoś, kto potrafi prawdziwie słuchać zamilkł na moment usłyszałby cichy szept, jakby modlitwę.
Kilka sekund później dziewczynka otworzyła oczy i spojrzała na tego, który pochylał się nad nią. Wyciągnęła rączkę i próbowała złapać tą dłoń, jednak ta zniknęła...
wtorek, 15 września 2015
W tym samym czasie...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz