Jego ruch wprawił mnie w całkowite zdumienie. Nie odsunęłam się jednak. Czułam, że mnie nie skrzywdzi...
sobota, 6 czerwca 2015
Od Neos' a
Gdybym był w wilczej postaci zamerdałbym ogonem. Położyłem dłoń na jej policzku. Zacząłem robić to samo co ona...
Od Laili
-No dobrze, to co robimy? Pod prysznic w ubraniach?-spojrzałam na niego i uśmiechnęłam się drapieżnie. Ściągnęłam bluzkę...
Od Rinmaru
Uzupełniałam to co czułam tym co widziałam. Byłam w stanie określić, że siedzi przede mną osoba urodziwa. Nawet bardzo. Przeniosłam dłoń na jego włosy.
Od Neos' a
Pozwalałem jej się dotykać, skoro to był jedyny sposób... Czekałem cierpliwie na jej kolejny dotyk.
Od Rinmaru
Drgnęłam. Nie spodziewałam się, że zrobi coś takiego. Zaczęłam jednak przesuwać palcami po jego twarzy.
Od Laili
-Ładnie się tu zabawili-zaśmiałam się cicho i pocałowałam go-To jak? Prysznic czy sprzątanie?
Od Neos' w
-Co tak patrzysz?-zapytałem cicho. Usiadłem przed nią i wziąłem jej dłoń. Położyłem ją sobie na twarzy, aby mogła określić sobie moje rysy.
Od Ash'a
- A co tu się stało? - zawołałem zdziwiony. Cała łazienka wyglądała jakby przeszła przez nią burza...
Od Rinmaru
Nie odpowiedziałam. Okropnie się wstydziłam. Spojrzałam na niego, starając się dojrzeć rysy jego twarzy.
Wyglądałam przy tym jak zbity szczeniak...
Od Laili
-Mam się wstydzić Ciebie? Po wczoraj?-zapytałam całując go czule w czoło. Wstaliśmy i przeszliśmy do łazienki... Zastaliśmy tam niezły bałagan...
Od Neos' a
Zabrałem ją znów do pokoju i posadziłem na fotelu-Lepiej Ci?-zapytałem cicho i uśmiechnąłem się do niej.
Od Ash'a
- Razem? Nie wstydzisz się? - zachichotałem. Wcisnąłem nos w zagięcie jej szyi. Lekko dmuchnąłem, co zdawało się ją łaskotać.
Od Rinmaru
Moja twarz płonęła. Właśnie rozebrał mnie facet, którego nawet nie znam. Wcisnęłam głowę w ramiona.
Od Laili
Obudziłam się, a on cały czas siedział obok mnie. Uśmiechnęłam się do niego i przyciągnęłam na łóżku-Weźmiemy prysznic?
Od Neos' a
-Cicho bądź...-warknąłem cicho i ubrałem w świeże ciuchy-No gotowe, odpocznij teraz sobie
Od Ash'a
Przyglądałem się jej spokojnej twarzy. Moja śliczna... Uśmiechnąłem się i pocałowałem ją lekko w czoło.
Od Rinmaru
Pisnęłam cicho. Co on wyrabia?! Starałam się opierać, lecz wciąż brakowało mi sił. Cichym głosem wydusiłam z siebie:
- Zboczeniec! - byłam czerwona jak burak.
Od Laili
Wsłuchiwałam się w jego śpiew zasypiając. Jak ja go kocham... Odpłynęłam do dziwnego snu, gdzie ja i Ash biegliśmy za watahą.
Od Ash'a
Od Laili
Od Ash'a
- Pomaga? - zapytałem po dłuższej chwili.
Od Laili
Od Ash'a
Od Laili
Od Ash'a
Od Rinmaru
Od Neos'a
Od Ash'a
- Laila, przecież ja to widze. - przysiadłem obok niej.
Od Rinmaru
Od Neos'a
Od Laili
Od Rinmaru
Od Ash'a
- Połknij to.
Od Neos'a
Od Laili
Od Rinmaru
Od Ash'a
Od Laili
Od Rinmaru
Od Ash'a
Od Neos'a
Od Laili
Od Rinmaru
- A ty dokąd? Może wdzięczności trochę? - usłyszałam za sobą kroki, najpierw wilcze, potem ludzkie. Oparłam się o drzewo. Kroki ucichły.
Odwróciłam się. I nie miałam już możliwości ucieczki.
Od Ash'a
Od Laili
Od Rinmaru
Od Laili
Od Neos'a
Od Ash'a
Od Rinmaru
Od Laili
Od Neos' a
Od Ash'a
Od Laili
Od Ash'a
Od Rinmaru
Od Laili
Od Neos' a
Od Ash'a
Od Laili
Od Neos' a
Od Rinmaru
Nagle ciszę przerwał dość głośny dźwięk. Zaczerwieniłam się jak burak.
Czy mój głupi brzuch musiał się odzywać?
Od Laili
Od Neos' a
Od Laili
Od Rinmaru
Od Neos' a
Od Ash'a
Od Rinmaru
Od Laili
Od Neos' a
Od Rinmaru
Od Laili
Od Neos' a
Od Ash'a
Od Rinmaru
A może to nawet nie był sen?
Od Laili
Od Neos' a
Od Ash'a
Od Rinmaru
Tylko nie to...
Upadłam i pochłonęła mnie ciemność...
Od Laili
Od Neos' a
Od Ash'a
Od Rinmaru
Rzuciłam się biegiem w głąb groty, obijając się o ściany.
Od Neos' a
Od Ash'a
Od Rinmaru
Musiałam jakoś uciec. Ale jak?
Miałam tylko jeden pomysł. Przycisnęłam łapę mocniej do podłogi. Szukałam drgań. Gdy je znalazłam, przyśpieszyłam je. Już po chwili podłoże skalne stało się ciepłe i zaczęło lekko dymić.
Od Laili
Od Neos' a
Od Ash'a
- Większość pochodzi z mojego dzieciństwa. No i sporo walczyłem... - przymknąłem oczy.
Od Rinmaru
Zdawało się, że chłopak usnął. Wyszukałam ciemnego kształtu na ścianie, który musiał być drzwiami. Znalazłam. Odrzuciłam koc i potykając się wybiegłam na dwór. Słyszałam za sobą okrzyk.
Znalazłam jaskinię. Wbiegłam do niej, zmieniłam się w wilka i zwinęłam w kącie.
Od Laili
Od Neos' a
Od Ash'a
Od Rinmaru
Od Laili
Od Neos' a
Od Rinmaru
Od Laili
Od Neos' a
Od Rinmaru
Od Laili
Od Neos'a
Od Ash'a
Od Rinmaru
Od Laili
Od Neos'a
Od Ash'a
Od Rinmaru
Przycisnęłam kolana do piersi i zadrżałam, gdy rozległ się kolejny grzmot.
Od Laili
Od Neos'a
Od Ash'a
Od Rinmaru
Skuliłam się...
Od Laili
Od Neos' a
Odsunąłem się od niej, może byłem zbyt nachalny?-To jak? Zostajesz-uśmiechnąłem się ciepło i poszedłem dk kuchni. Cały czas ją skrycie obserwowałem.
Od Ash'a
Kątem oka zauważyłem że weszła do łazienki. Właśnie próbowałem pozbyć się wielkiej pijawy.
Spojrzałem na Laile błagalnie.
Od Rinmaru
Jeszcze raz zagryzłam wargę. Strach przed obcymi ludźmi został zastąpiony przez to nieprzyjemne uczucie podczas burzy. Spojrzałam niepewnie na chłopaka.
Od Laili
-Ash, w porządku?-zawołałam. Dlaczego nie wychodził? Podeszłam do drzwi i zapukałam-Mogę wejść?-nie czekałam na odpowiedź, nacisnęłam na klamkę i weszłam. Mój alfa miał pełno pijawek...
Od Neos' a
-Boisz się burzy? Nie musisz iść, nikt Cię nie wygania-uśmiechnąłem się do niej. Spojrzała na mnie tymi wyjątkowymi oczyma...
Od Ash'a
Podczas przebierania się doszedłem do wniosku że w jeziorze musiało być dużo robali i innych.
Na brzuchu, plecach i nogach miałem mnóstwo pijawek. I niezbyt szło mi odczepianie ich.
Od Rinmaru
No nie. Teraz mnie zdenerwował. Już miałam się poderwać, gdy rozległ się bliski i donośny grzmot. Drgnęłam. Dlaczego to musi być tak blisko? Nie cierpię burzy...
piątek, 5 czerwca 2015
Od Laili
Czekałam na niego wycierając włosy ręcznikiem. Uśmiechnęłam się lekko do siebie i zaczęłam śpiewać cicho, radośnie... Spojrzałam na drzwi łazienki czy nie wychodzi.
Od Neos' a
-W porządku?-zapytałem z troska-Nie ruszaj się, bo sobie coś zrobisz. Proszę, nie po to Cię sprowadzałem...
Od Ash'a
Z szafki obok wyciągnąłem ręcznik i zarzuciłem jej na głowę. W tym momencie zauważyłem że też powinienem się przebrać.
- Za momencik wracam. - wziąłem rzeczy na zmianę i poszedłem do łazienki.
Od Rinmaru
Szybko odwróciłam wzrok gdy nasze spojrzenia się skrzyżowały. Dlaczego, dlaczego nie może po prostu zostawić mnie w spokoju?
Od Laili
-Och, no tak...-dotknęłam swoich włosów i zakręciłam mokre kosmyki na palcu. Przysunęłam się do niego.
Od Neos' a
Złapałem ją w pasie, aby nie upadła i wziąłem ją na ręce-Uważaj-posadziłem ją znów w fotelu. Spojrzałem jej w oczy i dopiero teraz dotarło do mnie, że ona prawie jest ślepa... Zdziwiłem się, że dała radę tyle przetrwać...
Od Ash'a
Przysiadłem obok niej. Przebrała się w skąpe ubranie... Powstrzymałem jakoś nieprzyzwoite myśli.
- Masz mokre włosy... - zauważyłem.
Od Rinmaru
Po co on pytał... Moja postać jest mi obojętna.
Zrobiłam krok w bok, chcąc go wyminąć. Nadepnęłam jednak na skrawek koca i nieubłagalnie zaczęłam lecieć w kierunku podłogi.
Od Laili
Usłyszałam jak wchodzi do pokoju i dziwnie się spięłam. Czy musze opuścić jego pokój jak będzie szedł spać? Niby już raz spaliśmy razem, ale to była tylko drzemka w pełnym ubraniu. Spojrzałam na niego spłoszonym wzrokiem i znów wtuliłam się w poduszkę.
Od Noes' a
Spojrzałem na nią i westchnąłem. Trzeba by ją zabrać od Ash' a. Ja i ona pewnie mu przeszkadzamy... Jeff raczej nas nie przyjmie, może pokój w gospodzie? Albo wilcze życie...! Ale czy ona chce i czy jest wilkiem-Ej... Umiesz zmieniać postać?-zapytałem, a ona skinęła głową niepewnie-A lubisz walczą postać?
Od Rinmaru
Mówiąc szczerze to zaintrygował mnie głos tego drugiego. Było w nim coś, co przypominało prastary czas. Coś, co kazało go słuchać.
Gdy opuścił pokój powrócił mój strach...
Od Ash'a
Westchnąłem. Zaczyna się tu robić ciasno...
- Będziesz musiał się nią zająć. Wygląda jakby zaraz miała wyzionąć ducha ze strachu. - nie mówiąc nic więcej podążyłem za Lailą.
Od Neos' a
-Znalazłem ją jak siedziała w deszczu, w jakieś szczelinie. Zabrałem ją, bo może jest jakimś szpiegiem i w ogóle. Wybacz, jeśli źle postąpiłem alfo...-nie musiał wiedzieć, że po prostu zrobiło mi się jej żal.
Od Laili
Byłam zmęczona i nie miałam ochoty być przy przesłuchaniu. Przeprosiłam ich i poszłam do pokoju Ash' a. Tam czułam się dobrze. Przebrała się w krótkie spodenki i bluzkę na ramionczkach, a następnie położyłam na chłodnej pościeli. Jęknęłam i skuliłam się. Wbrew sobie słuchałam co tam się dzieje...
Od Rinmaru
Powoli ogarniała mnie panika...
Od Neos' a
Spojrzałem na Laile i Ash' a sadzając z powrotem dziewczynę w fotelu-Teraz alfa się Tobą zajmie...
Od Laili
Starałam się go nie puszczać, było mi wtedy ciepło, czułam się bezpiecznie. Kiedy weszliśmy do domu zobaczyliśmy mojego brata z jakąś dziewczyną. Spojrzałam na Ash' a.
Od Rinmaru
Ponownie wstałam i spróbowałam prześlizgnąć się obok niego, jednak był ode mnie o wiele wyższy i większy. Bez problemu mnie przytrzymał.
Od Ash'a
Od Neos' a
Od Rinmaru
- Czemu nie dasz mi stąd iść?
Od Neos' a
Od Laili
Od Rinmaru
Powoli zaczynało mi być gorąco w dłonie, i już po kilku chwilach szybko odstawiłam naczynie na coś, co chyba było stołem.
Od Ash'a
Od Neos' a
Od Laili
Od Rinmaru
Od Neos' a
Od Ash'a
- Gdybym nie był tak nieśmiały, to bym ci coś powiedział. Ale nie powiem. - wymamrotałem.
Od Laili
Od Rinmaru
Od Neos' a
Od Rinmaru
Od Ash'a
Niezdecydowanie stanąłem parę metrów przed nią, nie wiedząc co zrobić.
Od Neos' a
Od Laili
Od Rinmaru
Od Ash'a
Od Neos' a
Od Laili
Od Rinmaru
Bałam się...
Od Ash'a
Najpierw mnie zamurowało, po czym zachłysnąłem się wodą i zacząłem kaszleć.
Od Neos' a
Od Laili
Od Ash'a
Puściłem ją i zanurkowałem. Postanowiłem sprawdzić swoje możliwości... Pięć minut na bezdechu wytrzymuje bez problemu, trza pobić rekord...
Od Rinmaru
Nagle znieruchomiałam. Usłyszałam czyjeś niespokojne kroki i oddech jak po długim biegu...
Od Laili
Od Ash'a
- To zemsta za atak na samca alfa... Chociaż, jeśli pomyśleć...
- Co?! - dopytywała się.
- Właściwie... To ty jesteś przecież teraz samicą alfa... - zamyśliłem się.
Od Laili
Od Ash'a
Od Laili
Od Ash'a
Przeczucie mówiło mi, że ma jakieś plany, i nie chodzi tu o polowanie...
Od Laili
Od Ash'a
Biegłem za nią. Zawsze moge pomamlać moją ofiarę...
Biedny zwierzak.
Nie mogłem powstrzymać się od chichotu.
czwartek, 4 czerwca 2015
Od Laili
Od Laili
Od Ash'a
Jęknąłem cicho. Czy ona musi gadać o czymś takim..?
- Co ty mi robisz... - zakryłem oczy dłonią.
Od Ash'a
Męcząca cisza... Byłem zbyt zawstydzony by coś powiedzieć. Czekałem na jej słowa. Ta cisza trwała i trwała...
Od Laili
Od Ash'a
- Nic! Nic, całkowicie nic! - spojrzałem w bok. Sam przed sobą nie chciałem się przyznać co do moich myśli...
Od Laili
Od Ash'a
Przysiadłem obok i przysunąłem do niej bliżej. Chwyciłem jej dłoń.
- Powiesz mi... co chciałaś zrobić?
Od Laili
Od Ash'a
Podążyłem za nią. Siedziała ze zwieszoną głową na krawędzi skały. Stanąłem za nią.
- Laila... To.. Ja przepraszam...
Od Laili
Od Ash'a
- Eh... Nno... - znów byłem czerwony jak burak. Ta sytuacja... Do tego moje głupie i nieubłagane myśli....
Od Laili
Od Ash'a
Uchyliłem powieki. Dopiero po paru chwilach zorientowałem się, w jakiej sytuacji jestem...
Panikując zturlałem się z łóżka i starałem się podciągnąć spodnie.
Od Laili
środa, 3 czerwca 2015
Od Ash'a
Rozmyślając, również powoli odpłynąłem...
Od Laili
Od Ash'a
Zdobyłem się na odwagę i wplotłem wolną dłoń w jej włosy.
Od Laili
Od Laili
Od Ash'a
- Po prostu jestem zazdrosny o poduszkę... - wymamrotałem cicho, starając się by tego nie usłyszała, chociaż chyba się jednak nie udało...
Od Laili
Od Ash'a
Zaraz... Co ja myślę?!, wrzasnąłem na siebie w myślach, jednak myśli nie chciały zniknąć...
Od Laili
Od Ash'a
Od Laili
Od Ash'a
Od Laili
Od Ash'a
Od Ash'a
Od Laili
Od Laili
Od Ash'a
Od Laili
Od Ash'a
Wciąż sterczałem w drzwiach, nie wiedząc co zrobić...
Od Laili
Od Ash'a
Teraz ogarnęła mnie prawie panika. Mimo to, powolutku, cichutko podążyłem za nią. Stanąłem w drzwiach.
Od Laili
Od Ash'a
Zamurowało mnie. Jeszcze chłopak pomyśli że mu siostrę uwodze... Ale... Przecież tak właściwie to prawda...
...
Znów byłem cały czerwony... Głupie myśli.
wtorek, 2 czerwca 2015
Od Laili
Spojrzałam na mojego alfę i uśmiechnęłam się do siebie-Zaśpiewasz dla mnie?-poprosiłam. W tym momencie w drzwiach stanął mój brat, Neos. Spojrzał na nas jak na upośledzonych i wyszedł szybko...
Od Laili
-Tak, poproszę-uśmiechnęłam się lekko i podałam mu medalion. Miał zamiar już nigdy nie rozstawać się z tym cudem.
poniedziałek, 1 czerwca 2015
Od Laili
Spojrzałam mu w oczy i wypuściłam jego dłoń. Usiadłam na fotelu i spojrzałam na swój prezent...
Od Ash'a
Byliśmy w salonie. Na szczęście Neos'a nie było w domu. Wciąż byłem onieśmielony i zawstydzony. Troche to potrwa, zanim się przyzwyczaję...
Od Laili
Ujęłam jego dłoń i trzymając się za ręce wróciliśmy do domu... Drugą dłonią cały czas trzymałam medalion jakby od tego zależało moje życie... Miałam nadzieję, że to nie jest głupi sen.
Od Laili
Spojrzałam na niego-Nnic się nie stało-wyjąkałam i przysunęłam się do niego. Przeczesałam jego włosy między palcami i pocałowałam go w policzek.
Od Ash'a
Tak jakby przestałem nad sobą panować.
Nie wiem nawet kiedy, ale nagle Laila znalazła się pode mną.
Po paru sekundach to zrozumiałem. Zaczerwieniłem się na całej twarzy, poderwałem się i skulony usiadłem obok.
- Wwwwwybacz!!!
niedziela, 31 maja 2015
Od Laili
Od Ash'a
To było niesamowite.
Cudowne.
Bez udziału woli przyciągnąłem ją do siebie mocniej i lekko wzmocniłem pocałunek.
Od Laili
Od Ash'a
Z cichym okrzykiem złapałem ją za rękę i przyciągnąłem do siebie. Wylądowałem przy tym na plecach. A ona na mnie.
Jej twarz znajdowała się tylko parę centymetrów od mojej...
Od Laili
Od Ash'a
- Ccccco? - zapytałem. Starałem się unikać jej wzroku. - Nnnnie wiem co mam powiedzieć... - wyszeptałem.
Od Laili
Od Ash'a
Zaczerwieniłem się jeszcze bardziej. Byłem jednak szczęśliwy i zaskoczony. Nie spodziewałem się tego. Ale nie była to niemiła niespodzianka. Uśmiechnąłem się lekko, zakrywając usta dłonią.
Od Laili
Od Ash'a
Czekałem na skale. I denerwowałem się. Bardzo.
Po jakimś czasie usłyszałem za sobą te tak dobrze mi znane kroki. Zaczerwieniłem się po uszy i wcisnąłem głowę w ramiona. Zakryłem twarz dłonią, starając się ukryć rumieniec.
Od Laili
Od Ash'a
Stanąłem za fotelem i powoli upuściłem woreczek na jej kolana. Spojrzała na mnie pytająco.
- Spróbuj to otworzyć. To, co jest w środku. - wyszedłem na dwór. Skierowałem się na skałę, na której Laila ucięła sobie na mnie drzemkę. Przysiadłem na krawędzi.
Od Laili
Od Ash'a
Zabrałem się za naszyjnik. Łańcuszek był już gotowy, srebrny. Oszlifowałem owalny, dwuczęściowy medalion z białego złota i zacząłem rzeźbić na nim miniaturowe wzory. Gdy skończyłem, złożyłem go. W środku umieściłem paręnaście zielonych kamieni, układających się w napis "Kocham Cię". Dodatkowo wbudowałem jeszcze mechanizm blokujący otwarcie. Nad tym będzie musiała się trochę pogłowić...
Umieściłem medalion na łańcuszku w materiałowym woreczku i poszedłem poszukać Laili.
Od Laili
Od Ash'a
Dokończyłem swoją porcję i wstałem.
- Jeśli będziecie mnie potrzebować, jestem u siebie. - wstawiłem talerz do zlewu.
Od Laili
Od Ash'a
- Noo... tak. Starego przyjaciela. Nie wiedziałem nawet, że on jeszcze żyje. - zamyśliłem się.
Od Laili
Od Ash'a
- Mhmm... - mruknąłem i nabiłem jedzenie na widelec. Spróbowałem.
- Nieźle gotujesz. - stwierdziłem. Tak naprawdę, to było przepyszne.
Od Laili
Od Ash'a
Szybko zakryłem wszystko jakąś płachtą i wróciłem do kuchni. Usiadłem na krześle. Musiałem zadać Laili jeszcze jedno pytanie.
- Powiedz... Jaki kolor lubisz jeszcze?
Od Neos' a
Od Ash'a
Wypakowałem wszystkie rzeczy i postawiłem na stole. Zapakowane w len, wartościowe narzędzia ojca. I skrzynka pełna różnych kryształów i materiałów.
Zacząłem ćwiczyć. Z lupą jubilerską na oku próbowałem rzeźbić wzory na kawałku drewna. Szło mi to całkiem nieźle.
Przygotowałem materiał, z którego chciałem zrobić wisiorek.
Czekałem, aż Laila zawoła mnie na obiad.
Od Laili
Od Ash'a
- Eeee... no... tak po prostu. - lekko się zaczerwieniłem. - Idę do swojego pokoju, zawołaj mnie, jak jedzenie będzie gotowe, okej?
Od Laili
Od Ash'a
- Byłem... w mojej rodzinnej wiosce. Musiałem załatwić tam pare spraw. I odebrać rzeczy, które kiedyś należały do mojej rodziny. - wskazałem na torbę.
Od Laili
Od Ash'a
- Wybacz... - co powiedzieć, co powiedzieć... - Zdarzyło się coś jak mnie nie było? - wydukałem.
Od Laili
-Dobrze, że już jesteś. Martwiłam się...-odparłam cicho i spojrzałam na niego niepewnie. Zaczął się jąkać, oj...
Od Ash'a
- Laila... - nagle ogarnęło mnie onieśmielenie. - Jjuż jestem... Zzzajęło mi to troche dłużej...
Od Laili
Oj, dotarł pierwszy... Hm, Neos nie wie gdzie jestem, więc mnie nie zdradzi. Okej, spokojnie. Nie może się dowiedzieć, że wszystko słyszałam. Muszę zachowywać się normalnie... Weszłam do domu tuż za nim.
Od Ash'a
Parę metrów przed domem przystanąłem. W jaki sposób mam jej to powiedzieć? Nie dam rady! Nie da się!
Postanowiłem zachowywać się tak normalnie jak to tylko możliwe. Wolnym krokiem skierowałem się do domu.
Od Laili
Pobiegł do domu, ja też muszę biec, ale inną drogą. Wyszłam z zarośli i puściłam się biegiem, daleko od drogi, głębiej w las. Przepełniała mnie radość, zaczęłam podśpiewywać.
Od Ash'a
- A więc leć i powiedz jej! - popchnął mnie lekko w strone wioski. - Bierz swoją torbę i leć. - uśmiechnął się.
Skinąłem głową, zabrałem swoje rzeczy i pobiegłem w stronę domu.
Od Laili
Serce chyba stanęło mi w piersi na chwilę, a duch opuścił ciało... Czas w tym momencie jakby zwolnił gdy wymówił moje imię. Chciałam mu powiedzieć, że ja też się w nim kocham, ale nie mogłam... Jakby zareagował gdyby zorientował się, że go śledziłam? Nie wiedziałam co robić, w głowie miałam mętlik... Postanowiłam poczekać na okazję, aby móc się wycofać.
Od Ash'a
- O czym chciałeś pogadać, co, Ash? Bo chyba nie o starych czasach. - Kaen oparł głowę na zaciśniętych pięściach.
- No tak... Potrzebuje twojej rady.
- Ty? Pytasz mnie o radę? - Kaen zarechotał.
- Nie śmiej się! Mówię serio. - zacząłem się lekko rumienić.
- No dobra, gadaj.
- A więc... Pamiętasz jak zwinęliśmy matce to zioło na jednodniowe zakochanie?
- To które na ciebie nie działało?
- Tak. No więc... Skoro nie działało to...
- Pamiętam. Uważałeś, że nie potrafisz kochać. To nie prawda.
- ŻE CO? - poderwałem się.
- Troche pogłówkowałem. Prawie żadne leki na ciebie nie działały, a więc to nic niezwykłego. - mrugnął do mnie. Znów opadłem na ziemię. Jeśli to prawda, to...
- A teraz wyjaw mi tajemnice. Zakochałeś się? - zapytał. Stałem się czerwony jak burak.
- Nnnie wiem. Nie znam takich uczuć. - wcisnąłem głowę w ramiona. Ogarnął mnie wstyd.
- Najwyraźniej tak jest. Powiedz, jaka ona jest?
- Niesamowita! I taka... taka... - nie mogłem znaleźć słów. Zaczerwieniłem się jeszcze bardziej. Kaen wybuchnął śmiechem.
- Mówiłeś jej już?
- Nnnnie mogę. Nie odważę się.
- Ash! Może i jesteś stary, ale wyglądasz jak młodzieniec, i to przystojny! Wiele kobiet dałoby wszystko, byś je miłował! Bądź facetem! Jak ona się nazywa?
- ...Laila. - wydusiłem z siebie i czując, że chyba zaraz zemdleję.
Od Laili
Szłam za nim aż do jakieś wioski. Starałam się chodzić bardzo cicho, nie zwracać na siebie uwagi... Zauważyłam Ash' a z jakimś starym wilkiem. Schowałam się w krzakach podsłuchując...