sobota, 6 czerwca 2015

Od Rinmaru

Jego ruch wprawił mnie w całkowite zdumienie. Nie odsunęłam się jednak. Czułam, że mnie nie skrzywdzi...

Od Ash'a

Tym razem pomogłem jej się rozebrać. Zaraz po niej rozebrałem się i ja...

Od Neos' a

Gdybym był w wilczej postaci zamerdałbym ogonem. Położyłem dłoń na jej policzku. Zacząłem robić to samo co ona...

Od Laili

-No dobrze, to co robimy? Pod prysznic w ubraniach?-spojrzałam na niego i uśmiechnęłam się drapieżnie. Ściągnęłam bluzkę...

Od Rinmaru

Uzupełniałam to co czułam tym co widziałam. Byłam w stanie określić, że siedzi przede mną osoba urodziwa. Nawet bardzo. Przeniosłam dłoń na jego włosy.

Od Neos' a

Pozwalałem jej się dotykać, skoro to był jedyny sposób... Czekałem cierpliwie na jej kolejny dotyk.

Od Ash'a

- Sprzątaniem możemy zająć się potem... - przyciągnąłem ją lekko do siebie.

Od Rinmaru

Drgnęłam. Nie spodziewałam się, że zrobi coś takiego. Zaczęłam jednak przesuwać palcami po jego twarzy.

Od Laili

-Ładnie się tu zabawili-zaśmiałam się cicho i pocałowałam go-To jak? Prysznic czy sprzątanie?

Od Neos' w

-Co tak patrzysz?-zapytałem cicho. Usiadłem przed nią i wziąłem jej dłoń. Położyłem ją sobie na twarzy, aby mogła określić sobie moje rysy. 

Od Ash'a

- A co tu się stało? - zawołałem zdziwiony. Cała łazienka wyglądała jakby przeszła przez nią burza...

Od Rinmaru

Nie odpowiedziałam. Okropnie się wstydziłam. Spojrzałam na niego, starając się dojrzeć rysy jego twarzy.
Wyglądałam przy tym jak zbity szczeniak...

Od Laili

-Mam się wstydzić Ciebie? Po wczoraj?-zapytałam całując go czule w czoło. Wstaliśmy i przeszliśmy do łazienki... Zastaliśmy tam niezły bałagan...

Od Neos' a

Zabrałem ją znów do pokoju i posadziłem na fotelu-Lepiej Ci?-zapytałem cicho i uśmiechnąłem się do niej.

Od Ash'a

- Razem? Nie wstydzisz się? - zachichotałem. Wcisnąłem nos w zagięcie jej szyi. Lekko dmuchnąłem, co zdawało się ją łaskotać.

Od Rinmaru

Moja twarz płonęła. Właśnie rozebrał mnie facet, którego nawet nie znam. Wcisnęłam głowę w ramiona.

Od Laili

Obudziłam się, a on cały czas siedział obok mnie. Uśmiechnęłam się do niego i przyciągnęłam na łóżku-Weźmiemy prysznic?

Od Neos' a

-Cicho bądź...-warknąłem cicho i ubrałem w świeże ciuchy-No gotowe, odpocznij teraz sobie

Od Ash'a

Przyglądałem się jej spokojnej twarzy. Moja śliczna... Uśmiechnąłem się i pocałowałem ją lekko w czoło.

Od Rinmaru

Pisnęłam cicho. Co on wyrabia?! Starałam się opierać, lecz wciąż brakowało mi sił. Cichym głosem wydusiłam z siebie:
- Zboczeniec! - byłam czerwona jak burak.

Od Laili

Wsłuchiwałam się w jego śpiew zasypiając. Jak ja go kocham... Odpłynęłam do dziwnego snu, gdzie ja i Ash biegliśmy za watahą.

Od Neos' a

Zabrałem ją do łazienki i bez ceregieli zacząłem ją rozbierać...

Od Ash'a

Delikatnie okryłem ją kocem. Niech się prześpi. Dalej głaskałem jej włosy. Cichutko zacząłem nucić kołysankę.

Od Laili

Pokiwałam głową i spojrzałam mu w oczy. Położyłam się na łóżku i zamknęłam oczy, ogarnęło mnie zmęczenie

Od Rinmaru

Spojrzałam na niego z niepewną miną. Oj, nie podoba mi się to...

Od Neos'a

- Chodź, wstań. - rozkazałem jej łagodnie i złapałem ją pod ramię.

Od Ash'a

Głaskałem jej włosy. Od ostatniej nocy moja nieśmiałość tak jakby znikła... Niesamowite.
- Pomaga? - zapytałem po dłuższej chwili.

Od Laili

Spojrzałam na niego i połknęłam posłusznie... Przytuliłam się do niego obejmując go w pasie, przytulając policzek do jego brzucha.

Od Rinmaru

Wciąż nie ruszyłam się nawet na krok. Nie wiedziałam co zrobić. Zagryzłam wargę.

Od Neos'a

-Jak nie ze mną, to idź sama-spojrzałem na nią i wskazałem jej znów drzwi.

Od Ash'a

- Laila... - dlaczego mnie po prostu nie posłucha? Delikatnie wsunąłem okruszyny między jej wargi. - Połknij.

Od Laili

-No dobra, boli mnie, ale nie tak... Nie potrzebuję leku...-odezwałam się i spuściłam wzrok.

Od Rinmaru

He? Zaraz, do łazienki?! Z nim?!
Gwałtownie potrząsnęłam głową.

Od Neos'a

-No co? Nie umiesz się przebrać?-spojrzałem nią, no nie mówcie...-Chodź do łazienki....

Od Ash'a

- Widzę że cię boli. - westchnąłem. Czy ona nie zrozumie, że nie może przede mną nic ukryć?

Od Rinmaru

Nawet nie drgnęłam, trzymając w dłoniach ubrania. Były dość dziwne... Nie mogłam zrozumieć, na którą stronę się je zakłada... To było całkiem coś innego od mojej zwykłej bluzki i spodni...

Od Laili

-Ale co widzisz...?-może czas przerwać tą grę? Westchnęłam cicho i oparłam się na łokciach

Od Neos'a

Dałem jej świeże ciuchy-Przebierz się, tam masz łazienkę-wskazałem jej drzwi pomieszczenia i usiadłem obrażony pod ścianą

Od Ash'a

Gdy Neos opuścił pokój wróciłem do tematu.
- Laila, przecież ja to widze. - przysiadłem obok niej.

Od Rinmaru

I znów byłam w tym domu... Tym razem nie miałam siły by uciekać. Cierpliwie czekałam na to, co się wydarzy...

Od Neos'a

Pobiegłem do niej i wziąłem ją na ręce. Wróciłem z nią do domu Ash' a i posadziłem w fotelu. Wpadłem do pokoju alf i zabrałem ciuchy mojej siostry. Spojrzeli na mnie zaskoczeni, ale zignorowałem to.

Od Laili

-Nie.-odparłam stanowczo-Nie gram, nic mnie nie boli...-oznajmiłam i spojrzałam na niego błagalnie.

Od Rinmaru

Osunęłam się na ziemię. Moje ubranie było już tak upaprane w ziemi, że ciążyło jak kamień. Przygryzłam wargę.

Od Ash'a

- Przestań grać. - westchnąłem. Po paru chwilach znalazłem w zbiorach zioło, które miało być na to najlepsze. Pokruszyłem szarawy listek w dłoni i jej go podałem.
- Połknij to.

Od Neos'a

Mogła poczuć mój oddech na swoim czole. Wycofałem się i usiadłem pod przeciwległym drzewem

Od Laili

-Boli Cię coś?-poszłam za nim. Położyłam się na łóżku i jęknęłam. Spojrzał na mnie, a ja po prostu przewróciłam się na brzuch, tak mniej bolało.

Od Rinmaru

Bezwiednie wcisnęłam się w chropowatą korę drzewa. Nogi mi drżały, jakby zaraz miały odmówić mi posłuszeństwa...

Od Ash'a

- Poszukam czegoś przeciwbólowego. - powiedziałem cicho i przeszedłem do pokoju. Zacząłem przeszukiwać książkę matki. Dużo tam było...

Od Neos'a

Przysunąłem się bliżej i pochyliłem nad nią. Powoli się uśmiechałem miło.

Od Laili

Wzięłam jeden talerz i zaczęłam jeść głodna. Była pyszna. Patrzyłam na niego znad posiłku-Co tam?-zapytałam cicho odkładając na wpół pełny talerz.

Od Rinmaru

Jego wyraz twarzy był straszny. Znów zaczynałam się bać, a nie miałam nawet siły by go odepchnąć. Byłam bezbronna.

Od Ash'a

- Wiesz... Dość trudno coś przede mną ukryć. - przyprawiłem jajecznicę i nałożyłem na talerze. Postawiłem je obok niej. Czekałem aż zacznie gadać.

Od Neos'a

Stałem przed nią patrząc jej w oczy. Moja twarz nie wyrażała emocji. Widziałem jak zaczyna drżeć, zbiera się jej na płacz... No, tylko nie płacz.

Od Laili

Obserwowałam go w ciszy. Zastanawiałam się gdzie Neos i ta wadera. Czyżbyśmy byli tak głośno, że postanowili wyjść? A może mu po prostu zwiała i poszedł jej szukać? Zauważyłam, że Ash mi się przygląda-Cco?

Od Rinmaru

Próbowałam w miarę spokojnie oddalić się i zniknąć, jednak powstrzymał mnie znudzony głos:
- A ty dokąd? Może wdzięczności trochę? - usłyszałam za sobą kroki, najpierw wilcze, potem ludzkie. Oparłam się o drzewo. Kroki ucichły.
Odwróciłam się. I nie miałam już możliwości ucieczki.

Od Ash'a

Zmierzyłem ją wzrokiem. Starała się, bym nic nie zauważył. Nie skomentowałem tego. Zacząłem robić jajecznicę. Później poszukam w księgach matki czegoś, co może uśmierzyć ból...

Od Neos'a

Nie spojrzałem na nią, może po prostu mnie nie lubi. Westchnąłem

Od Laili

-Może zrobisz mi swoją jajecznicę?-zapytałam i usiadłam na blacie. Pożałowałam tego... Bolał mnie dolny odcinek pleców i lewe ramię. Gdyby nie moje zdolności upadłabym. Na szczęście w miarę miękko wylądowałam na blacie obok niego. Uśmiechnęłam się do niego, aby zamaskować to zajście...

Od Rinmaru

Oparłam się o ścianę za mną i przez kilka chwil próbowałam opanować ból. Gdy mi się w jakiejś mierze udało, wstałam i powolutku wyszłam na zewnątrz.

Od Ash'a

- A co proponujesz? - obserwowałem ją, szukając jakichkolwiek oznak...

Od Laili

-Przydałoby się śniadanie... Na co masz ochotę?-zapytałam uśmiechając się do niego. Pewnie wyczuł, że kłamię...

Od Neos'a

Cofnąłem się i spuściłem wzrok. Odszedłem kawałek i ułożyłem się w cieniu drzewa. Położyłem łeb na łapach i zamknąłem oczy.

Od Ash'a

Przeczuwałem, że kłamała. Ubrałem się szybko i również zszedłem do kuchni. Zaczynało burczeć mi w brzuchu...

Od Rinmaru

Nerwowo przełknęłam ślinę. Nie zbliżaj się, prosze, nie zbliżaj, powtarzałam w myślach. Głowa pulsowała boleśnie, uciec nie mogłam, a do tego jestem obserwowana...

Od Laili

Wyszłam z łazienki i spojrzałam na niego-Nie musisz za nic przepraszać, nic nie bolało-odparłam i pocałowałam go czule. Poszłam do kuchni po szklankę wody.

Od Neos' a

-Czemu nie jesz?-zdziwiłem się i przysunąłem jej śniadanie. Obserwowałem ją cały czas, chyba to zauważyła.

Od Ash'a

- Laila? Przepraszam, jeśli... bolało. - zawołałem cicho. Mimo wszystko, nie miałem wyrzutów sumienia.

Od Laili

Zebrałam z ziemi ciuchy i poszłam do łazienki wziąć prysznic. Ciekawe jak on wspomina tę noc...? Mi się podobało, jestem zachwycona. Zimna woda mnie otrzeźwiła. Usłyszałam pukanie

Od Ash'a

Obserwowałem ją, wciąż zaspany. W pewnym momencie zdałem sobie sprawę z poprzedniej nocy... Pokraśniałem i wbiłem twarz w poduszkę z cichym jękiem.

Od Rinmaru

Królik korcił... Ale wiedziałam, że jeżeli teraz coś zjem, to od razu zwymiotuję, a tu pozbawi mnie reszty sił. Naprawdę, nieciekawa sytuacja...

Od Laili

Po chwili nasze ubrania leżały na ziemi, my przeszliśmy do rzeczy... Jęczałam pod nim, on pocałował mnie w szyją opierając się ramionami o ścianę nade mną, był w tym dobry... Obudziłam się obok niego. Przytulał mnie nadal śpiąc. Byłam obolała, ale szczęśliwa. Wspomnienia nocy wróciły, rozpłynęłam się czując namiastkę tamtej rozkoszy. Spojrzałam na niego, mój książę się obudził-Cześć-przywitałam go cicho. -Cześć-odpowiedział patrząc na mnie tak jak wczoraj. No tak, jeszcze nie zdążyłam się ubrać.

Od Neos' a

Zacząłem męczyć mojego królika, drugi leżał dla niej koło wejścia do jamy. Lubiłem się bawić jedzeniem... Spojrzałem na nią-No jedz-zamruczałem zlizując krew z pyska.

Od Ash'a

Pozwoliłem jej robić co chciała. Nie miałem siły, ale i nie pragnąłem się opierać. Była tylko moja. Tylko i wyłącznie.

Od Rinmaru

Wyczułam zapach krwi i starałem się nie patrzeć w tym kierunku... To było zbyt kuszące.

Od Laili

Zarumieniłam się jeszcze bardziej... Spuściłam wzrok uśmiechając się lekko. Był cudowny, idealny. W pewnej chwili popchnęłam go, tak, że upadł na poduszki i sięgnęłam do guzika jego spodni całując go przy tym.

Od Neos' a

Zastrzygłem uchem... Pora zapolować-Zaczekaj tutaj, zaraz coś przyniosę.-poszedłem na zające. Po chwili przyniosłem dwa całkiem spore, jeden był już nadgryziony.

Od Ash'a

Wziąłem głęboki wdech i nachyliłem się do jej ucha.
- Jesteś piękna. - wyszeptałem.

Od Rinmaru

Usiadłam i przycisnęłam dłoń do skroni. Czułam się okropnie.
Nagle ciszę przerwał dość głośny dźwięk. Zaczerwieniłam się jak burak.
Czy mój głupi brzuch musiał się odzywać?

Od Laili

Przytuliłam go lekko i podniosłam się na nogach. Pozwoliłam podciągnąć mu jeszcze koszulkę i powoli znów usiadłam mu na nogach. Zostałam praktycznie w staniku i krótkich spodenkach... Zrobiłam się czerwona, o matko...

Od Neos' a

Spojrzałem na nią-Usiądź, to nie jest dobry pomysł-zganiłem ją i wylazłem z nory. Słońce wpadło przez wejście oświetlając jej twarz, ale ona była... O czym ja myślę?! Neos, ogarnij się! Fuknąłem i położyłem się na mokrej trawie.

Od Ash'a

Również się zatrzymałem i wziąłem głęboki wdech. Spojrzałem na nią pytająco.

Od Laili

Objęłam go udami w pasie i usiedliśmy. Ciągle całowaliśmy się bez opamiętania. Kiedy jego dłonie spoczęły na moich biodrach i zaczęły podwijać moja koszulkę do góry jęknęłam i przerwałam uczucie. Spojrzałam mu w oczy niepewnie...

Od Rinmaru

Starałem się chwiejnie podnieść na nogi. Szumiało mi w uszach i było mi okropnie zimno. Gdy udało mi się wstać zamieniłam się w człowieka. Nie był to zbyt dobry pomysł. Już po dwóch krokach zaryłam twarzą w ziemię...

Od Neos' a

Pewnie oślepiało ją światło mojego neonowego futra, i dobrze, niech cierpi. Warknąłem zły i usiadłem przy wyjściu dając jej trochę ulgi.

Od Ash'a

Straciłem nad sobą panowanie. Nie wiedziałem już, co się dzieje. Czułem jedynie, że ona jest przy mnie...

Od Rinmaru

Dalej zaciskałam powieki. Nie mogłam wstać, kręciło mi się w głowie. Zaczynałam żałować, że użyłam tej sztuczki...

Od Laili

Odwzajemniłam uczucie i wplotłam palce w jego włosy. Po chwili byłam pod nim, cały czas mnie całował...

Od Neos' a

Nie usłyszałem kiedy się obudziła, spałem. Otworzyłem oczy i przeciągnąłem się... Spojrzałem na nią spokojnie.

Od Ash'a

Lekko mnie to zdziwiło. Po raz pierwszy czułem coś takiego... Delikatnie ją pocałowałem.

Od Laili

-Nie przestawaj-posłałam mu ciepły uśmiech i przytuliłam się do niego mocno.

Od Rinmaru

Poczułam, że odzyskuje władzę nad swoim ciałem. Powoli otworzyłam oczy, jednak od razu je zamknęłam. Jasne światło, takie jak wcześniej, znów mnie raziło.

Od Ash'a

- Hmm...?  - znieruchomiałem na chwilkę. Może chce, żebym przestał?

Od Laili

Jęknęłam i zadrżałam. To było cudowne, po moim ciele rozległo się jakieś dziwne ciepło-Ash...?

Od Neos' a

Położyłem ją w miarę łagodnie na ziemi i ułożyłem się obok. Oparzenie wciąż bolało, zaczęły mi się robić pęcherze. Spojrzałem na nią beznamiętnym wzrokiem.

Od Ash'a

Jej skóra była taka delikatna... Niepewnie przycisnąłem usta do jej szyi i przeciągnąłem od ucha do ramienia i z powrotem.

Od Rinmaru

W moim śnie unosiłam się w powietrzu, jakby otulona czymś ciepłym... To nie było wcale nieprzyjemne...
A może to nawet nie był sen?

Od Laili

Spojrzałam na niego i przytuliłam go mocno. Trwaliśmy tak parę chwil, póki on znów nie zaczął dotykać mojej skóry na ramionach.

Od Neos' a

Ruszyłem za nią warcząc wściekle z poparzonym pyskiem... Dotarłem do ślepego zaułka, leżała tam nieprzytomna. Miałem ochotę jej pomóc i równocześnie ją rozszarpać. Położyłem się obok niej grzejąc ją. Póki nie przestał padać siedziałem z nią tam. Potem wziąłem ją na grzbiet i zabrałem nieprzytomną do wilczej jamy.

Od Ash'a

Moja ręka poruszała się bez udziału mojej woli. Jej skóra prawie mnie parzyła. Jęknąłem cicho...

Od Rinmaru

Dotarłam do końca tunelu. Ciężko dysząc przysiadłam. Byłam niesamowicie zmęczona, ta sztuczka pochłaniała większość mojej energii. Kaszlnęłam. Na kamienie pode mną spadło parę kropli krwi.
Tylko nie to...
Upadłam i pochłonęła mnie ciemność...

Od Laili

Objęłam go nogą w pasie i pocałowałam długo. Odwzajemnił uczucie, poczułam jego dłoń na mojej skórze...

Od Neos' a

Dym dostał mi się do oczy, zaczęły łzawić, ja próbowałem się go pozbyć trąc pyskiem po podłoży. Niestety trafiłem na rozgrzaną skałę, poparzyłem się dotkliwie. Zawyłem i wybiegłem na deszcz. Spojrzałem w głąb jaskini. No chyba ją zabiję...

Od Ash'a

Drgnąłem. Przeszedł mnie dreszcz, i jednocześnie zrobiło mi się gorąco... Uczucie wstydu tak jakby zmalało...

Od Rinmaru

Odskoczyłam w bok. Było już czuć dym. To moja szansa.
Rzuciłam się biegiem w głąb groty, obijając się o ściany.

Od Laili

Spojrzałam na niego i uśmiechnęłam się. Pogłaskałam jego tors powoli...

Od Neos' a

Spojrzałem na nią-Co robisz?-zapytałem i zerwałem się na równe łapy. Podszedłem do niej i skoczyłem na nią-Co ty robisz?!

Od Ash'a

Po paru sekundach przyciągnąłem ją do siebie mocniej. Wciąż było czuć od niej odświeżający zapach deszcze...

Od Rinmaru

Dlaczego, dlaczego ciągle za mną idzie?
Musiałam jakoś uciec. Ale jak?
Miałam tylko jeden pomysł. Przycisnęłam łapę mocniej do podłogi. Szukałam drgań. Gdy je znalazłam, przyśpieszyłam je. Już po chwili podłoże skalne stało się ciepłe i zaczęło lekko dymić.

Od Laili

Dotknęłam jednej z jego blizn-Miałeś trudne dzieciństwo...-spojrzałam mu w oczy i pocałowałam go czule. Wplotłam palce w jego włosy, a on mnie pocałowała niepewnie.

Od Neos' a

Ruszyłem za nią niechętnie, aby nic się jej nie stało... Wszedłem do tamtej jaskini i spojrzałem na nią. Usiadłem przy wejściu i zamknąłem oczy. Nie odzywałem się do niej, nie patrzyłem na nią, po prostu siedziałem obok.

Od Ash'a

Zamyśliłem się.
- Większość pochodzi z mojego dzieciństwa. No i sporo walczyłem... - przymknąłem oczy.

Od Rinmaru

Było mi gorąco. Chciałam się wydostać. Schować gdzieś w skałach...
Zdawało się, że chłopak usnął. Wyszukałam ciemnego kształtu na ścianie, który musiał być drzwiami. Znalazłam. Odrzuciłam koc i potykając się wybiegłam na dwór. Słyszałam za sobą okrzyk.
Znalazłam jaskinię. Wbiegłam do niej, zmieniłam się w wilka i zwinęłam w kącie.

Od Laili

Spojrzałam na niego i obróciłam się do niego plecami. Przytuliłam poduszkę i jęknęłam. Poczułam nieodpartą chęć położenia się na podłodze. Chwila, dlaczego on miał tyle blizn? Spojrzałam na niego-Ash? Powiesz dlaczego wyglądasz jak ofiara szaleńca z nożem?

Od Neos' a

Nie wiedziałem jak pomóc, więc po prostu to ignorowałem. Zastanawiałem się co spotkało tą waderę, ile musiała w życiu przejść.

Od Ash'a

- Nie. - potrząsnąłem głową. W życiu tego nie powiem... Jeszcze mi głowa z nadmiaru krwi eksploduje...

Od Rinmaru

Grzmiało coraz częściej. Zakryłam twarz dłońmi, a z każdym uderzeniem pioruna zaciskałam ręce, wbijając sobie paznokcie w skórę.

Od Laili

-Powiedz to na głos-zamruczałam mu do ucha i pocałowałam go w szyję delikatnie. Położyłam się obok niego i spojrzałam na niego ciekawa jego pierwszego ruchu...

Od Ash'a

Wątpiłem w to, że nie wie. Obserwowałem ją, nie mogąc powstrzymać lekkiego uśmiechu.

Od Neos' a

Wkurzyłem się i cofnąłem rękę. Nie mogłem na nią krzyczeć, a miałem wielką ochotę... Spojrzałem na nią spode łba i uwaliłem się w fotelu. Zamknąłem oczy i uspokoiłem oddech, wyglądałem jakbym spał. Nasłuchiwałem jednak uważnie...

Od Rinmaru

Zesztywniałam. Mój strach wcale się nie zmniejszył. Trudno było mi oddychać. Czułam ucisk w piersi...

Od Laili

Usiadłam mu okrakiem na udach i pochyliłam się nad nim. Pocałowałam go namiętnie-Nie wiem-odparłam cicho i pocałowałam go w nos. Uśmiechnęłam się do niego, a on znów się robił czerwony...

Od Neos' a

Ten grzmot również mnie przestraszył. Podskoczyłem na miejscu i spojrzałem na nią... Ona płakała. Zbliżyłem się i objąłem ją jednym ramieniem niepewnie-Spokojnie, to tylko burza, na dworze. Nic Ci się nie stanie...-starałem się mówić spokojnie, jak Laila kiedy to ja drżałem ze strachu.

Od Ash'a

- A co ty chcesz robić... - westchnąłem. Wolałem nie myśleć, o co mogło jej chodzić...

Od Rinmaru

Przez okno wpadło ostre światło błyskawicy. Nie mogąc nad sobą panować pisnęłam i schowałam głowę w koc. Z oczy zaczęły płynąć mi łzy.

Od Laili

-To co, dobranoc... Chyba, że chcesz coś porobić-spojrzałam na niego i musnęłam wargami jego usta...

Od Neos'a

Nie patrzyłem na nią, skupiłem wzrok na jakimś punkcie przede mną. Starałem się oczyścić myśli, ale nie udawało mi się. Zacząłem się nudzić

Od Ash'a

Zaskoczyła mnie. Opadłem na poduszki obok niej. Wtuliła się we mnie. Starałem się nie zwracać uwagi na jej gołą skórę...

Od Rinmaru

Jakoś nie mogłam uwierzyć w jego słowa. Wciąż się bałam. Nie wyglądało na to, że kiedyś przestanę się bać. Chciało mi się płakać. Wbiłam wzrok w zarys jego sylwetki, siedzącej przede mną.

Od Laili

Położyłam się na boku i zaczęłam na niego patrzeć. Co teraz zrobisz? A może masz zamiar siedzieć tak całą noc? Uśmiechnęłam się do siebie i przyciągnęła go do siebie.

Od Neos'a

Narzuciłem koc na jej ramiona-Nie bój się, jesteś w bezpiecznym miejscu. Nikt Cię tu nie skrzywdzi-odezwałem się do niej spokojnie. Usiadłem na ziemi.

Od Ash'a

Przycupnąłem na skraju materaca. W głowie miałem pustkę, nie miałem pojęcia co zrobić, ani czego ona oczekuje.

Od Rinmaru

Starałam się domyślić, jak wyglądał. Zauważyłam jedynie, że ma włosy o dość niezwykłym kolorze.
Przycisnęłam kolana do piersi i zadrżałam, gdy rozległ się kolejny grzmot.

Od Laili

Położyłam się po prostu na łóżku i spojrzałam na niego. Koszulka mi się trochę podwinęła odsłaniając brzuch i dolny odcinek pleców. O dziwo nie przejęłam się tym. Czekałam co zrobi...

Od Neos'a

Nie wiedziałem jak się zachować, była strasznie wystraszona. Może źle zacząłem... Podszedłem do niej-Jestem Neos tak poza tym...-przedstawiłem się.

Od Ash'a

Lekko się zaczerwieniłem. Posłusznie dokończyłem przebieranie się i podążyłem za Lailą do pokoju. Czekałem na jej ruch...

Od Rinmaru

Nie byłam pewna, czy bezpiecznie jest tu zostać. Byłam rozdarta między dwiema strasznymi dla mnie sytuacjami.
Skuliłam się...

Od Laili

Poszłam po jakiś alkohol i kawałek jakiegoś materiału. Wróciłam do łazienki i zaczęłam usuwać pijawki. Spojrzałam na niego przez moment. Wkrótce pozbyłam się wszelkiego dziadostwa z jego ciała. Załapałam wszystko to słoika-Jutro Neos wyniesie to nad jezioro-skwitowałam-Przebieraj się i chodź... Zimno mi, a poduszka już mi nie starcza...

Od Neos' a

Odsunąłem się od niej, może byłem zbyt nachalny?-To jak? Zostajesz-uśmiechnąłem się ciepło i poszedłem dk kuchni. Cały czas ją skrycie obserwowałem.

Od Ash'a

Kątem oka zauważyłem że weszła do łazienki. Właśnie próbowałem pozbyć się wielkiej pijawy.
Spojrzałem na Laile błagalnie.

Od Rinmaru

Jeszcze raz zagryzłam wargę. Strach przed obcymi ludźmi został zastąpiony przez to nieprzyjemne uczucie podczas burzy. Spojrzałam niepewnie na chłopaka.

Od Laili

-Ash, w porządku?-zawołałam. Dlaczego nie wychodził? Podeszłam do drzwi i zapukałam-Mogę wejść?-nie czekałam na odpowiedź, nacisnęłam na klamkę i weszłam. Mój alfa miał pełno pijawek...

Od Neos' a

-Boisz się burzy? Nie musisz iść, nikt Cię nie wygania-uśmiechnąłem się do niej. Spojrzała na mnie tymi wyjątkowymi oczyma...

Od Ash'a

Podczas przebierania się doszedłem do wniosku że w jeziorze musiało być dużo robali i innych.
Na brzuchu, plecach i nogach miałem mnóstwo pijawek. I niezbyt szło mi odczepianie ich.

Od Rinmaru

No nie. Teraz mnie zdenerwował. Już miałam się poderwać, gdy rozległ się bliski i donośny grzmot. Drgnęłam. Dlaczego to musi być tak blisko? Nie cierpię burzy...

piątek, 5 czerwca 2015

Od Laili

Czekałam na niego wycierając włosy ręcznikiem. Uśmiechnęłam się lekko do siebie i zaczęłam śpiewać cicho, radośnie... Spojrzałam na drzwi łazienki czy nie wychodzi.

Od Neos' a

-W porządku?-zapytałem z troska-Nie ruszaj się, bo sobie coś zrobisz. Proszę, nie po to Cię sprowadzałem...

Od Ash'a

Z szafki obok wyciągnąłem ręcznik i zarzuciłem jej na głowę. W tym momencie zauważyłem że też powinienem się przebrać.
- Za momencik wracam. - wziąłem rzeczy na zmianę i poszedłem do łazienki.

Od Rinmaru

Szybko odwróciłam wzrok gdy nasze spojrzenia się skrzyżowały. Dlaczego, dlaczego nie może po prostu zostawić mnie w spokoju?

Od Laili

-Och, no tak...-dotknęłam swoich włosów i zakręciłam mokre kosmyki na palcu. Przysunęłam się do niego.

Od Neos' a

Złapałem ją w pasie, aby nie upadła i wziąłem ją na ręce-Uważaj-posadziłem ją znów w fotelu. Spojrzałem jej w oczy i dopiero teraz dotarło do mnie, że ona prawie jest ślepa... Zdziwiłem się, że dała radę tyle przetrwać...

Od Ash'a

Przysiadłem obok niej. Przebrała się w skąpe ubranie... Powstrzymałem jakoś nieprzyzwoite myśli.
- Masz mokre włosy... - zauważyłem.

Od Rinmaru

Po co on pytał... Moja postać jest mi obojętna.
Zrobiłam krok w bok, chcąc go wyminąć. Nadepnęłam jednak na skrawek koca i nieubłagalnie zaczęłam lecieć w kierunku podłogi.

Od Laili

Usłyszałam jak wchodzi do pokoju i dziwnie się spięłam. Czy musze opuścić jego pokój jak będzie szedł spać? Niby już raz spaliśmy razem, ale to była tylko drzemka w pełnym ubraniu. Spojrzałam na niego spłoszonym wzrokiem i znów wtuliłam się w poduszkę.

Od Noes' a

Spojrzałem na nią i westchnąłem. Trzeba by ją zabrać od Ash' a. Ja i ona pewnie mu przeszkadzamy... Jeff raczej nas nie przyjmie, może pokój w gospodzie? Albo wilcze życie...! Ale czy ona chce i czy jest wilkiem-Ej... Umiesz zmieniać postać?-zapytałem, a ona skinęła głową niepewnie-A lubisz walczą postać?

Od Rinmaru

Mówiąc szczerze to zaintrygował mnie głos tego drugiego. Było w nim coś, co przypominało prastary czas. Coś, co kazało go słuchać.
Gdy opuścił pokój powrócił mój strach...

Od Ash'a

Westchnąłem. Zaczyna się tu robić ciasno...
- Będziesz musiał się nią zająć. Wygląda jakby zaraz miała wyzionąć ducha ze strachu. - nie mówiąc nic więcej podążyłem za Lailą.

Od Neos' a

-Znalazłem ją jak siedziała w deszczu, w jakieś szczelinie. Zabrałem ją, bo może jest jakimś szpiegiem i w ogóle. Wybacz, jeśli źle postąpiłem alfo...-nie musiał wiedzieć, że po prostu zrobiło mi się jej żal.

Od Laili

Byłam zmęczona i nie miałam ochoty być przy przesłuchaniu. Przeprosiłam ich i poszłam do pokoju Ash' a. Tam czułam się dobrze. Przebrała się w krótkie spodenki i bluzkę na ramionczkach, a następnie położyłam na chłodnej pościeli. Jęknęłam i skuliłam się. Wbrew sobie słuchałam co tam się dzieje...

Od Rinmaru

Moje szanse ucieczki drastycznie spadały do zera... Albo i niżej.
Powoli ogarniała mnie panika...

Od Ash'a

Lekko zdezorientowany wpatrywałem się w dziewczynę.
- Kto to?

Od Neos' a

Spojrzałem na Laile i Ash' a sadzając z powrotem dziewczynę w fotelu-Teraz alfa się Tobą zajmie...

Od Laili

Starałam się go nie puszczać, było mi wtedy ciepło, czułam się bezpiecznie. Kiedy weszliśmy do domu zobaczyliśmy mojego brata z jakąś dziewczyną. Spojrzałam na Ash' a.

Od Rinmaru

Lekko przygryzłam wargę. Co to ma być za wytłumaczenie? Nie może po prostu pozwolić mi iść swoją drogą?
Ponownie wstałam i spróbowałam prześlizgnąć się obok niego, jednak był ode mnie o wiele wyższy i większy. Bez problemu mnie przytrzymał.

Od Ash'a

- Tak, już... - objąłem ją mocniej, próbując ją rozgrzać. W oddali zaczęło grzmieć i kropić. Pośpieszyliśmy do domu.

Od Neos' a

-Bo na dworze jest zimno i mokro, a każdy w deszczu powinien mieć towarzysza na gorsze dnia-odezwałem się.

Od Rinmaru

Wciąż się bałam, jednak zdobyłam się na odwagę i cieniutkim, cichutkim głosem zapytałam:
- Czemu nie dasz mi stąd iść?

Od Neos' a

-Ciepłe? Poczekaj chwilę, albo podmuchaj-odezwałem się kucając obok niej i sącząc słodki płyn. Okryłem ją kocem dokładniej-Jak moja siostra wróci da Ci jakieś inne ciuchy

Od Laili

-Wracamy?-zapytałam cicho i spojrzałam mu w oczy. Było mi zimno,w tych przemoczonych ubraniach.

Od Rinmaru

Powąchałam zawartość kubka. Nie znałam tego zapachu.
Powoli zaczynało mi być gorąco w dłonie, i już po kilku chwilach szybko odstawiłam naczynie na coś, co chyba było stołem.

Od Ash'a

Objąłem ją delikatnie. Chyba już się nie gniewała. Uśmiechnąłem się leciutko. Jednak nie powiem jej o czym pomyślałem!

Od Neos' a

-Eh, gdzie idziesz?-zapytałem i postawiłem przed nią czekoladę. Posadziłem ją i podałem jej kubek-Spróbuj, dobre.-uśmiechnąłem się do niej.

Od Laili

Spojrzałam na niego zaciekawiona. Co chciał powiedzieć? I dlaczego tego nie mówił? Może to było coś złego? Przytuliłam się do niego jak mała małpka i wtuliłam policzek w jego tors.

Od Rinmaru

Kichnęłam. Nie miałam pojęcia gdzie byłam, a do tego nie słyszałam żadnych odbijających się dźwięków, co uniemożliwiło mi szybką ucieczkę. Cichutko zsunęłam się z fotela...

Od Neos' a

Przyniosłem ją do domu, przeniosłem przez próg i położyłem ją na fotelu. Okryłem ją kocem i poszedłem zrobić jej czekoladę z piankami.

Od Ash'a

Na policzki wpłynął mi pąs.
- Gdybym nie był tak nieśmiały, to bym ci coś powiedział. Ale nie powiem. - wymamrotałem.

Od Laili

Spojrzałam na niego ze łzami w oczach-Przepraszam...-odezwałam się znów cicho i pociągnęłam nosem. Dlaczego musiał się odwrócić?

Od Rinmaru

Serce waliło mi jak młotem. Po głowie tłukło mi się "uciekaj, uciekaj, uciekaj...", chłopak trzymał mnie jednak zbyt mocno. Byłam zdana na jego łaskę.

Od Neos' a

Spojrzałem na nią i wywróciłem oczami. Złapałem ją lekko za ramię i wziąłem ją na ręce. Puściłem się wolnym biegiem do domu alfy-Nie bój się-spojrzałem na nią i uśmiechnąłem się do niej serdecznie.

Od Rinmaru

Deszcz padał coraz mocniej, zaczynało być mi zimno. Próbowałam opanować dreszcze. Dłoń chłopaka majaczyła mi przed oczami...

Od Ash'a

Wygramoliłem się na brzeg. Idiota, idiota, IDIOTA! Chyba właśnie coś zniszczyłem...
Niezdecydowanie stanąłem parę metrów przed nią, nie wiedząc co zrobić.

Od Neos' a

-Chodź, bo wezmę Cię siłą-nie żartowałem, ale powiedziałem to łagodnie, aby choć trochę mi zaufała. Wyciągnąłem do niej dłoń jak do spłoszonego zwierzęcia.

Od Laili

Założyłam mokrą koszulkę-Przepraszam-szepnęłam i usiadłam pod drzewem obejmując się mocno ramionami. Przytuliłam głowę do piersi i zaczęłam oddychać głęboko, a łzy zbierały mi się w oczach.

Od Rinmaru

Zamrugałam. Głos tego chłopaka nie brzmiał groźnie, jednak wciąż się bałam. Nerwowo przełknęłam ślinę.

Od Ash'a

- Nie... To... Moja wina! - odwróciłem się i wydukałem, wciąż kaszląc. Jednak zdążyłem zauważyć, że nie tylko twarz ma ładną...

Od Neos' a

-Ej, chodź. Nic Ci nie zrobię? Moja neonowa sierść Cię oślepia?-zapytałem i przybrałem ludzką postać. Najwyżej tylko wyciągnę ją z tej szczeliny, a potem porwę na ręce i biegiem do domu Ash' a. Zakochani gdzieś poleźli, więc będzie mogła odpocząć-No, chodź. Już lepiej?

Od Laili

Usłyszałam jak się dławi wodą i pokraśniałam na całej twarzy, o matko. Ale głupia sytuacja. Zakryłam się szybko bluzką-Przepraszam-pisnęłam płaczliwie.

Od Rinmaru

Wstrzymałam oddech i wcisnęłam w skałę. Wilk przede mną "świecił", można powiedzieć. Przez tą poświatę nie widziałam już kompletnie nic.
Bałam się...

Od Ash'a

Powoli zaczęło mi się nudzić, tak więc wynurzyłem się. A na brzegu czekała na mnie niespodzianka.
Najpierw mnie zamurowało, po czym zachłysnąłem się wodą i zacząłem kaszleć.

Od Neos' a

Usłyszałem czyjś oddech, a kiedy obróciłem łeb w szczelinie zobaczyłem jakąś dziewczynę. Pewnie zmarzła i raczej nie miała się gdzie podziać. Świeciłem jak choinka, więc dokładnie mogłem się jej przyjrzeć-Chodź, zabiorę cię w bezpieczne miejsce zanim kłusownicy Cię złapią-odezwałem się do niej łagodny tonem i trąciłem jej dłoń nosem.

Od Laili

Wyszłam na brzeg i usiadłam na ziemi. Byłam cała mokra, musiałabym się przebrać... Skoro nurkował, miałam pięć minut, może więcej... Tylko wyżąć ubrania. Odeszłam kawałek od wody i ściągnęłam bluzkę. Zaczęłam ją wykręcać dokładnie, stałam w samym staniku.

Od Ash'a

- Jeszcze pytasz? - wymruczałem. To chyba było oczywiste...
Puściłem ją i zanurkowałem. Postanowiłem sprawdzić swoje możliwości... Pięć minut na bezdechu wytrzymuje bez problemu, trza pobić rekord...

Od Rinmaru

Powoli przemykałam przez las. Drzewa przede mną były jedynie rozmazanymi plamami. Wymijałam je, kierując się echem swoich kroków. Szukałam schronienia na noc, a jak na złość zbierała się burza. Zaczynało już mżyć i grzmieć. Przemieniłam się w człowieka i wcisnęłam w jakąś szczelinę. Na szczęście byłam drobna.
Nagle znieruchomiałam. Usłyszałam czyjeś niespokojne kroki i oddech jak po długim biegu...

Od Laili

-Mmm, będzie anarchia-zaśmiałam się i spojrzałam na niego-Władza zostaje Tobie, ja biorę tylko tytuł-pocałowałam go lekko, a on znów się zarumienił-Onieśmielam Cię?-zapytałam go cicho.

Od Ash'a

Zaśmiałem się.
- To zemsta za atak na samca alfa... Chociaż, jeśli pomyśleć...
- Co?! - dopytywała się.
- Właściwie... To ty jesteś przecież teraz samicą alfa... - zamyśliłem się.

Od Laili

Trzymałam się go mocno-Jako człowiek jestem ciut cięższa-odezwałam się cicho i wróciłam do ludzkiej postaci wciąż trzymając się jego pleców. Udawał, że się pode mną ugina, a ja oburzenie. Weszliśmy do wody, a właściwie wpadliśmy. Ash potknął się o jakąś gałąź. Odpłynęłam od niego kawałek żabką, a gdy się rozejrzałam nie było go. -Ash...!-zawołałam-Wyłaź!-zaśmiałam się. Nie wynurzał się. No chyba, nie utonął? Kiedy zaczęłam się denerwować poczułam jak bierze mnie na barana wypływając z wody-Ty idioto-nakrzyczałam na niego, ale nie, że byłam na niego zła, ale zmartwiona.

Od Ash'a

- No, może... - przemieniłem się w człowieka i skierowałem do wody. Gdy oddaliłem się kawałek od brzegu poczułem nagły ciężar na ramionach, a gdy się odwróciłem, okazało się, że Laila wskoczyła na mnie, wciąż będąc w wilczej postacie. Zaśmiałem się.

Od Laili

Spojrzałam na niego-Chcesz popływać?-zapytałam i zeskoczyłam do niego. Usiadłam przed nim i uśmiechnęłam się promieniście.

Od Ash'a

Starałem się nie zważać na jej... podrywy. Posłusznie podążałem za nią, aż dotarliśmy do jeziora...
Przeczucie mówiło mi, że ma jakieś plany, i nie chodzi tu o polowanie...

Od Laili

Zawróciłam i przechodząc obok niego przejechałam mu ogonem po pysku i nosie... Odeszła poruszając kusząco biodrami, a potem wskoczyłam na skałkę. Zabrałam go nad jezioro.

Od Ash'a

Biegłem za nią. Zawsze moge pomamlać moją ofiarę...
Biedny zwierzak.
Nie mogłem powstrzymać się od chichotu.

czwartek, 4 czerwca 2015

Od Laili

-To po prostu chodź-wywróciłam oczami, ale zaczekałam, póki mnie nie wyprzedził. Zrównałam się z nim i liznęłam go w pysk czule, a potem wyrwałam do przodu. Pobiegła za mną, słyszałam go...

Od Ash'a

- Niezbyt mi idzie z polowaniem... Mam stępione zęby. - westchnąłem. Troche wstyd...

Od Laili

Uśmiechnęłam się drapieżnie i polizałam go w zagłębienie za uchem. Zadrżał. Puściłam go i polimorfowałam w wilka-Idziesz polować alfo?-zapytałam jakby nigdy nic.

Od Ash'a

Jęknąłem cicho. Czy ona musi gadać o czymś takim..?
- Co ty mi robisz... - zakryłem oczy dłonią.

Od Laili

Przytuliłam go-Może kiedyś...-szepnęłam mu do ucha i pocałowałam go czule w policzek.

Od Ash'a

Męcząca cisza... Byłem zbyt zawstydzony by coś powiedzieć. Czekałem na jej słowa. Ta cisza trwała i trwała...

Od Laili

Och, czyli on tak naprawdę... Zarumieniłam się lekko i przysunęłam do niego bliżej. Nie wiedziałam jak się teraz zachować, więc milczałam.

Od Ash'a

- Nic! Nic, całkowicie nic! - spojrzałem w bok. Sam przed sobą nie chciałem się przyznać co do moich myśli...

Od Laili

-Pomyślałam sobie, że nie powinieneś spać w ubraniach-odparłam i uśmiechnęłam się do niego niepewnie-A co myślałeś?-ożywiłam się.

Od Ash'a

Przysiadłem obok i przysunąłem do niej bliżej. Chwyciłem jej dłoń.
- Powiesz mi... co chciałaś zrobić?

Od Laili

-Ale to moja wina, nie powinnam. Wybacz-spojrzałam na niego. Chciałam, aby mnie przytulił, ale miał prawo teraz tego nie chcieć.

Od Ash'a

Podążyłem za nią. Siedziała ze zwieszoną głową na krawędzi skały. Stanąłem za nią.
- Laila... To.. Ja przepraszam...

Od Laili

-Przepraszam, ja...-wyszłam z jego pokoju i pobiegłam na naszą skałkę. Jaka ja jestem głupia!

Od Ash'a

- Eh... Nno... - znów byłem czerwony jak burak. Ta sytuacja... Do tego moje głupie i nieubłagane myśli....

Od Laili

Odskoczyłam od niego-Ash, przepraszam...! To nie tak jak myślisz, ja wcale nie...-zebrało mi się na płacz i śmiech jednocześnie. Brzmiałam żałośnie...

Od Ash'a

Uchyliłem powieki. Dopiero po paru chwilach zorientowałem się, w jakiej sytuacji jestem...
Panikując zturlałem się z łóżka i starałem się podciągnąć spodnie.

Od Laili

Kiedy się obudziłam on jeszcze spał. Podniosłam się ostrożnie i spojrzałam na niego. Miał twardy sen, bo jak go dźgnęłam palcem to nie zareagował. Postanowiłam trochę go rozebrać, aby się nie ugotował. Podciągnęłam jego koszulkę w górę, a potem rozpięłam guzik od spodni i rozporek... Powstrzymałam śmiech widząc jego czerwone bokserki. Pociągnęłam lekko za gumkę i w tym momencie się obudził...

środa, 3 czerwca 2015

Od Ash'a

Ośmieliłem się uśmiechnąć. Była... Słodka, myślę, że to dobre słowo. Szczególnie gdy spała...
Rozmyślając, również powoli odpłynąłem...

Od Laili

Było mi przyjemnie i tak miło. Zamknęłam oczy i zaczęłam coś sobie nucić. Chyba mi się przysnęło.

Od Ash'a

Cieszyłem się, że nie mogła zobaczyć teraz wyrazu mojej twarzy.
Zdobyłem się na odwagę i wplotłem wolną dłoń w jej włosy.

Od Laili

-Jeśli to Ci tak przeszkadza, to wracaj do mnie poduszko-puściłam go i już miałam się położyć, ale wciąż trzymał moją dłoń. Pociągnęłam go za sobą. Położyłam mu głowę na piersi i zaczęłam słuchać rytmu jego serca.

Od Ash'a

- Musiałaś to słyszeć? - westchnąłem i niepewnie złapałem za jej dłoń. Była taka ciepła...

Od Laili

Uśmiechnęłam się, a w duchu mi ulżyło-Tak? Bardzo jesteś zazdrosny?-położyłam mu głowę na ramieniu i oplotłam jego tors ramionami.

Od Ash'a

Coś w jej wzroku sprawiło, że musiałem to powiedzieć...
- Po prostu jestem zazdrosny o poduszkę... - wymamrotałem cicho, starając się by tego nie usłyszała, chociaż chyba się jednak nie udało...

Od Laili

-O czym myślisz?-zapytałam cicho i obróciłam się do niego nadal tuląc poduszkę. Skoro on nie chciał ona musiała mi służyć. Miałam wątpliwości czy on, aby na pewno mnie kocha...

Od Ash'a

Znów nie mogłem się powstrzymać od gapienia... Przytuliła się do poduszki... Fajnie by było... Być na miejscu poduszki...
Zaraz... Co ja myślę?!, wrzasnąłem na siebie w myślach, jednak myśli nie chciały zniknąć...

Od Laili

Chyba dam mu spokój. Położyłam się bez focha przytulając jedną poduszkę i zamknęłam oczy. Miałam odpoczywać, uspokoić się...

Od Ash'a

Rumieniec rozszerzył się z twarzy na szyję i uszy. Uparcie wpatrywałem się w ścianę, sam nie wiem czemu. Onieśmielała mnie...

Od Laili

-Wyglądasz jak chomik, z pełnymi polikami-przyłożyłam palce wskazujące do jego policzków i nacisnęłam lekko uśmiechając się do niego. Był kochany.

Od Ash'a

- Ja wcale nie patrzę! - jakoś nie śpieszyło mi się żeby się przyznać... Starałem się by mój wyraz twarzy był normalny, jednak było tylko gorzej...

Od Laili

-Pytam co tak patrzysz, mam coś na twarzy?-zapytałam dławiąc się śmiechem, o ho. Śmiechawka nadchodzi...

Od Ash'a

- Cco co? - szybko odwróciłem wzrok i starałem przestać się uśmiechać. Z tym skutkiem, że wyglądałem jak chomik z wypchanymi policzkami.

Od Laili

Otworzyłam oczy, patrzył się na mnie...-Co?-zapytałam powstrzymując śmiech.

Od Ash'a

Przypatrywałem się jej twarzy. Zaskakiwała mnie. I to cały czas. Nigdy nie wiedziałem, czego się spodziewać. Uśmiechnąłem się.

Od Laili

-Boisz się? Może dobrze-odparłam i oparłam głowę na jego ramieniu. Chwyciłam lekko zębami płatek jego ucha, a potem go pocałowałam lekko. Zaśmiałam się i opadłam na łóżko. Zamknęłam oczy uśmiechając się błogo.

Od Ash'a

- A kto cię tam wie... - wymruczałem, uśmiechając się lekko. Czekałem na jej reakcję.

Od Laili

-Nie bój się, nie gryzę-zaśmiałam się i wyszczerzyłam do niego. Podniosłam się na łokciach.

Od Ash'a

Niepewnie przysiadłem obok. Wydawało mi się, że jestem żałosny. Jako alfa powinienem być spokojny i opanowany w każdej sytuacji, co niezbyt mi to wychodziło.

Od Laili

Poklepałam miejsce obok siebie i uśmiechnęłam się do niego zachęcająco. Przesunęłam się dla niego, aby nie czuł się skrępowany i miał swobodę ruchu.

Od Ash'a

Miałem wrażenie, że moja głowa wybuchnie z nadmiaru krwi. Jak można się tak czerwienić?
Wciąż sterczałem w drzwiach, nie wiedząc co zrobić...

Od Laili

Słyszałam jego kroki za sobą i starałam się nie panikować specjalnie. Położyłam się na brzuchu na miękkim materacu i zamruczałam wyciągając się. Spojrzałam na niego i zatrzepotałam rzęsami.

Od Ash'a

Do MOJEGO łóżka?!?
Teraz ogarnęła mnie prawie panika. Mimo to, powolutku, cichutko podążyłem za nią. Stanąłem w drzwiach.

Od Laili

Patrzyłam jeszcze chwilę za moim bratem zamurowana, póki nie usłyszałam jak Ash się porusza. Znów był cały czerwony, jak rak. Wywróciłam oczami i wstając cmoknęłam go w policzek-Idę do twojego łóżka odpocząć-oznajmiłam mu z uśmiechem i wyszłam do jego sypialni.

Od Ash'a

Zamurowało mnie. Jeszcze chłopak pomyśli że mu siostrę uwodze... Ale... Przecież tak właściwie to prawda...
...
Znów byłem cały czerwony... Głupie myśli.

wtorek, 2 czerwca 2015

Od Laili

Spojrzałam na mojego alfę i uśmiechnęłam się do siebie-Zaśpiewasz dla mnie?-poprosiłam. W tym momencie w drzwiach stanął mój brat, Neos. Spojrzał na nas jak na upośledzonych i wyszedł szybko...

Od Ash'a

Zapiąłem łańcuszek na jej szyi. Nie wiem czemu, ale ponownie się zaczerwieniłem...

Od Laili

-Tak, poproszę-uśmiechnęłam się lekko i podałam mu medalion. Miał zamiar już nigdy nie rozstawać się z tym cudem.

poniedziałek, 1 czerwca 2015

Od Ash'a

Stanąłem za nią.
- Założyć ci to? - zapytałem cicho.

Od Laili

Spojrzałam mu w oczy i wypuściłam jego dłoń. Usiadłam na fotelu i spojrzałam na swój prezent...

Od Ash'a

Byliśmy w salonie. Na szczęście Neos'a nie było w domu. Wciąż byłem onieśmielony i zawstydzony. Troche to potrwa, zanim się przyzwyczaję...

Od Laili

Ujęłam jego dłoń i trzymając się za ręce wróciliśmy do domu... Drugą dłonią cały czas trzymałam medalion jakby od tego zależało moje życie... Miałam nadzieję, że to nie jest głupi sen.

Od Ash'a

- Ok... - podniosłem się. Spojrzałem w bok i podałem jej rękę, znów się czerwieniąc.

Od Laili

Spojrzałam na niego i usmiechnęłam się-Wracamy?-zapytałam, aby przerwać krępującą ciszę.

Od Ash'a

Zaczerwieniłem się jeszcze bardziej. Nie miałem pojęcia co teraz zrobić.

Od Laili

Spojrzałam na niego-Nnic się nie stało-wyjąkałam i przysunęłam się do niego. Przeczesałam jego włosy między palcami i pocałowałam go w policzek.

Od Ash'a

Tak jakby przestałem nad sobą panować.
Nie wiem nawet kiedy, ale nagle Laila znalazła się pode mną.
Po paru sekundach to zrozumiałem. Zaczerwieniłem się na całej twarzy, poderwałem się i skulony usiadłem obok.
- Wwwwwybacz!!!

niedziela, 31 maja 2015

Od Laili

Zaczęłam jedną dłonią uciskać jego tors rytmicznie odwzajemniając uczucie. Wplotłam palce w jego włosy...

Od Ash'a

To było niesamowite.
Cudowne.
Bez udziału woli przyciągnąłem ją do siebie mocniej i lekko wzmocniłem pocałunek.

Od Laili

Spojrzałam mu w oczy, nasze oddechy wymieszały się. Zamknęłam oczy i pocałowałam go lekko, delikatnie.

Od Ash'a

Z cichym okrzykiem złapałem ją za rękę i przyciągnąłem do siebie. Wylądowałem przy tym na plecach. A ona na mnie.
Jej twarz znajdowała się tylko parę centymetrów od mojej...

Od Laili

-Nie musisz nic mówić...-chciałam się do niego przysunąć, ale ziemia obsunęła mi się spod ngi-Ash!-krzyknęłam spadając.

Od Ash'a

- Ccccco? - zapytałem. Starałem się unikać jej wzroku. - Nnnnie wiem co mam powiedzieć... - wyszeptałem.

Od Laili

Spojrzałam na niego i cofnęłam się... Dlaczego nic nie mówił? Może to był żart? Usiadł obok z nieprzytomnym wzrokiem-Ash...?-zapytałam łamiącym się głosem.

Od Ash'a

Zaczerwieniłem się jeszcze bardziej. Byłem jednak szczęśliwy i zaskoczony. Nie spodziewałem się tego. Ale nie była to niemiła niespodzianka. Uśmiechnąłem się lekko, zakrywając usta dłonią.

Od Laili

Zobaczyłam go jak siedział na tamtej skale. Podbiegłam do niego i przytuliłam go-Ja Ciebie też-wyszeptałam mu do ucha.

Od Ash'a

Czekałem na skale. I denerwowałem się. Bardzo.
Po jakimś czasie usłyszałem za sobą te tak dobrze mi znane kroki. Zaczerwieniłem się po uszy i wcisnąłem głowę w ramiona. Zakryłem twarz dłonią, starając się ukryć rumieniec.

Od Laili

Spojrzałam za nim i za chwilę dotknęłam woreczka zaciekawiona. Otworzyłam go i wyciągnęłam piękny medalion. Mam spróbować go otworzyć? To ma być podchwytliwe zadanie? Zaczęłam oglądać go z każdej strony. Był pokryty złotymi gałązkami, ale to było piękne! Wciąż nie wiedziałam jak go otworzyć. Z ciekawości nacisnęłam jedną odnogę... Coś przeskoczyło. Więc to tak! Próbowałam przełamać kod, ale mi się nie udawało... Długo nad tym myślałam. Już miałam się poddać kiedy spojrzałam przez okno na zachodzące słońce i wtedy mnie olśniło... Raz, dwa. Jeszcze tu i... Mechanizm puścił, udało się! Otworzyłam go, a moim oczom ukazał się najcudowniejszy zwrot na świecie. "Kocham Cię" ułożone z zielonych kamieni. Myślałam, że rozpłynę się ze szczęścia. Pisnęłam z radości i rozpłakałam się. Były to jednak łzy szczęścia. Otarłam oczy i poszłam poszukać Ash' a...

Od Ash'a

Stanąłem za fotelem i powoli upuściłem woreczek na jej kolana. Spojrzała na mnie pytająco.
- Spróbuj to otworzyć. To, co jest w środku. - wyszedłem na dwór. Skierowałem się na skałę, na której Laila ucięła sobie na mnie drzemkę. Przysiadłem na krawędzi.

Od Laili

Usłyszałam jak idzie, ale nie przestałam śpiewać. Piosenka opowiadała o małej księżniczce, która została sama na świecie. Spojrzałam na niego, wzruszyłam się własnym śpiewem.

Od Ash'a

Zabrałem się za naszyjnik. Łańcuszek był już gotowy, srebrny. Oszlifowałem owalny, dwuczęściowy medalion z białego złota i zacząłem rzeźbić na nim miniaturowe wzory. Gdy skończyłem, złożyłem go. W środku umieściłem paręnaście zielonych kamieni, układających się w napis "Kocham Cię". Dodatkowo wbudowałem jeszcze mechanizm blokujący otwarcie. Nad tym będzie musiała się trochę pogłowić...
Umieściłem medalion na łańcuszku w materiałowym woreczku i poszedłem poszukać Laili.

Od Laili

Spojrzałam na niego i zebrałam talerze, aby pozmywać. Mój brat jak zwykle poszedł do lasu. Zostałam sama, tak jakby. Usiadłam w fotelu i zaczęłam śpiewać smutną piosenkę...

Od Ash'a

Dokończyłem swoją porcję i wstałem.
- Jeśli będziecie mnie potrzebować, jestem u siebie. - wstawiłem talerz do zlewu.

Od Laili

Spojrzałam na niego i uśmiechnęłam się lekko. Nie chciałam go wyrywać z zamyślenia. Zaczęłam się bić w bratem na wzrok.

Od Ash'a

- Noo... tak. Starego przyjaciela. Nie wiedziałem nawet, że on jeszcze żyje. - zamyśliłem się.

Od Laili

Zarumieniłam się lekko-Dziękuję-odparłam tylko cicho-Spotkałeś kogoś znajomego w wiosce?-zapytałam chcąc przerwać chwilową ciszę.

Od Ash'a

- Mhmm... - mruknąłem i nabiłem jedzenie na widelec. Spróbowałem.
- Nieźle gotujesz. - stwierdziłem. Tak naprawdę, to było przepyszne.

Od Laili

Postawiłam przed nim posiłek i spojrzałam na niego zdziwiona-Zielony, limonkowy-odparłam cicho i nałożyłam mu na talerz. Neos zajadał już głodny.

Od Ash'a

Szybko zakryłem wszystko jakąś płachtą i wróciłem do kuchni. Usiadłem na krześle. Musiałem zadać Laili jeszcze jedno pytanie.
- Powiedz... Jaki kolor lubisz jeszcze?

Od Neos' a

Patrzyłem na moją siostrę, która radośnie podśpiewując szykowała sałatkę. Po chwili kazała mi biec do miasta po pieczywo, więc poszedłem. Kiedy wróciłem obiad był właściwie skończony. Miałem iść zawołać Ash' a na obiad. Zastanawiałem się co ugryzło moją siostrę. Zapukałem do pokoju alfy-Masz zejść na obiad, Laila Cię woła-zawołałem i zszedłem na dół. Nudziłem się... Brakowało mi wilczego życia.

Od Ash'a

Wypakowałem wszystkie rzeczy i postawiłem na stole. Zapakowane w len, wartościowe narzędzia ojca. I skrzynka pełna różnych kryształów i materiałów.
Zacząłem ćwiczyć. Z lupą jubilerską na oku próbowałem rzeźbić wzory na kawałku drewna. Szło mi to całkiem nieźle.
Przygotowałem materiał, z którego chciałem zrobić wisiorek.
Czekałem, aż Laila zawoła mnie na obiad.

Od Laili

-Dobrze, zawołam-zabrałam się do pracy. Postanowiłam zrobić sałatkę z kurczakiem. Nie poprosiłam brata, aby mi pomógł, już raz robił kanapki i nie skończyło się to dla mnie dobrze...

Od Ash'a

- Eeee... no... tak po prostu. - lekko się zaczerwieniłem. - Idę do swojego pokoju, zawołaj mnie, jak jedzenie będzie gotowe, okej?

Od Laili

Spojrzałam na niego zdziwiona-Biały, a dlaczego pytasz?-odpowiedziałam niepewnie.

Od Ash'a

- Dzięki. - nagle wpadłem na pewien pomysł. - Laila? Jaki jest twój ulubiony kolor?

Od Laili

-Rozumiem-uśmiechnęłam się do niego ciepło.-Pewnie jesteś zmęczony, przygotuję Ci jakiś obiad-zaproponowałam i weszłam do kuchni.

Od Ash'a

- Byłem... w mojej rodzinnej wiosce. Musiałem załatwić tam pare spraw. I odebrać rzeczy, które kiedyś należały do mojej rodziny. - wskazałem na torbę.

Od Laili

Zaskoczył mnie tym pytaniem. Spojrzałam na brata znacząco, aby mnie ratował. Ten tylko przecząco pokiwał głową i zaczął się bawić jakimś lusterkiem puszczając zajączki po ścianie. Spojrzałam na Ash' a i usiadłam obok brata-Powiesz nam, gdzie byłeś?

Od Ash'a

- Wybacz... - co powiedzieć, co powiedzieć... - Zdarzyło się coś jak mnie nie było? - wydukałem.

Od Laili

-Dobrze, że już jesteś. Martwiłam się...-odparłam cicho i spojrzałam na niego niepewnie. Zaczął się jąkać, oj...

Od Ash'a

- Laila... - nagle ogarnęło mnie onieśmielenie. - Jjuż jestem... Zzzajęło mi to troche dłużej...

Od Laili

Oj, dotarł pierwszy... Hm, Neos nie wie gdzie jestem, więc mnie nie zdradzi. Okej, spokojnie. Nie może się dowiedzieć, że wszystko słyszałam. Muszę zachowywać się normalnie... Weszłam do domu tuż za nim.

Od Ash'a

Parę metrów przed domem przystanąłem. W jaki sposób mam jej to powiedzieć? Nie dam rady! Nie da się!
Postanowiłem zachowywać się tak normalnie jak to tylko możliwe. Wolnym krokiem skierowałem się do domu.

Od Laili

Pobiegł do domu, ja też muszę biec, ale inną drogą. Wyszłam z zarośli i puściłam się biegiem, daleko od drogi, głębiej w las. Przepełniała mnie radość, zaczęłam podśpiewywać.

Od Ash'a

- A więc leć i powiedz jej! - popchnął mnie lekko w strone wioski. - Bierz swoją torbę i leć. - uśmiechnął się.
Skinąłem głową, zabrałem swoje rzeczy i pobiegłem w stronę domu.

Od Laili

Serce chyba stanęło mi w piersi na chwilę, a duch opuścił ciało... Czas w tym momencie jakby zwolnił gdy wymówił moje imię. Chciałam mu powiedzieć, że ja też się w nim kocham, ale nie mogłam... Jakby zareagował gdyby zorientował się, że go śledziłam? Nie wiedziałam co robić, w głowie miałam mętlik... Postanowiłam poczekać na okazję, aby móc się wycofać.

Od Ash'a

- O czym chciałeś pogadać, co, Ash? Bo chyba nie o starych czasach. - Kaen oparł głowę na zaciśniętych pięściach.
- No tak... Potrzebuje twojej rady.
- Ty? Pytasz mnie o radę? - Kaen zarechotał.
- Nie śmiej się! Mówię serio. - zacząłem się lekko rumienić.
- No dobra, gadaj.
- A więc... Pamiętasz jak zwinęliśmy matce to zioło na jednodniowe zakochanie?
- To które na ciebie nie działało?
- Tak. No więc... Skoro nie działało to...
- Pamiętam. Uważałeś, że nie potrafisz kochać. To nie prawda.
- ŻE CO? - poderwałem się.
- Troche pogłówkowałem. Prawie żadne leki na ciebie nie działały, a więc to nic niezwykłego. - mrugnął do mnie. Znów opadłem na ziemię. Jeśli to prawda, to...
- A teraz wyjaw mi tajemnice. Zakochałeś się? - zapytał. Stałem się czerwony jak burak.
- Nnnie wiem. Nie znam takich uczuć. - wcisnąłem głowę w ramiona. Ogarnął mnie wstyd.
- Najwyraźniej tak jest. Powiedz, jaka ona jest?
- Niesamowita! I taka... taka... - nie mogłem znaleźć słów. Zaczerwieniłem się jeszcze bardziej. Kaen wybuchnął śmiechem.
- Mówiłeś jej już?
- Nnnnie mogę. Nie odważę się.
- Ash! Może i jesteś stary, ale wyglądasz jak młodzieniec, i to przystojny! Wiele kobiet dałoby wszystko, byś je miłował! Bądź facetem! Jak ona się nazywa?
- ...Laila. - wydusiłem z siebie i czując, że chyba zaraz zemdleję.

Od Laili

Szłam za nim aż do jakieś wioski. Starałam się chodzić bardzo cicho, nie zwracać na siebie uwagi... Zauważyłam Ash' a z jakimś starym wilkiem. Schowałam się w krzakach podsłuchując...