Dlaczego, dlaczego ciągle za mną idzie?
Musiałam jakoś uciec. Ale jak?
Miałam tylko jeden pomysł. Przycisnęłam łapę mocniej do podłogi. Szukałam drgań. Gdy je znalazłam, przyśpieszyłam je. Już po chwili podłoże skalne stało się ciepłe i zaczęło lekko dymić.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz