Uwolnij swoją duszę, powróć do przeznaczenia...
Pisnęłam cicho. Co on wyrabia?! Starałam się opierać, lecz wciąż brakowało mi sił. Cichym głosem wydusiłam z siebie: - Zboczeniec! - byłam czerwona jak burak.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz