Szczery do bólu... Westchnęłam w duchu i przeróciłam się na drugi bok. Zamilkłam i skuliłam się. Położyłam się na brzuchu i przyciągnęłam. Spojrzałam na niego szybko i wywróciłam oczami... To się zaczęło robić głupie, on chyba się niczego nie domyśla...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz