czwartek, 28 maja 2015

Od Neos'a

W czasie gdy moja siostra siedziała z tym dużym chłopakiem przed domem, ja postanowiłem się przejść do jego pokoju. Tak bardzo pragnąłem tej błyskotki... Otworzyłem drzwi i upewniłem się, że nikt tam nie siedzi. Pusto, nie ma nikogo. Przeszedłem przez próg i rozejrzałem się... Zobaczyłem go, leżał na szafce nocnej. Był taki śliczny, wolał mnie. Chciał, abym go zabrał. Niepewnie zbliżyłem się do niego i ująłem go w palce. Metal był zimny, ale tak przyjemnie chłodny.  Przyjrzałem mu się i zauważyłem, że składa się z części. Rozłożyłem go delikatnie, w każdej części był jakiś szlachetny kamień. Zamknąłem go i zakryłem usta dłonią, aby stłumić okrzyk radości. Zmieniłem się w wilka i wziąłem łańcuszek, na którym wisiał w zęby. Wybiegłem z jego domu mijając ich w drzwiach. Chyba nic nie zauważyli... Biegłem chwilę przed siebie rozglądając się, póki nie zauważyłem lisiej jamy. Rozkopałem ją, abym mógł wejść do jej wnętrza i zostawiłem tam moją zdobycz. Prócz tego znajdowały się tam również inne mniej cenne skarby. Zakryłem wszystko liśćmi i zaśmiałem się wesoło. Byłem z siebie dumny, wiedziałem co kradnę! Siedziałem chwilę patrząc się jak sroka w gnat na kupkę liści i wyszedłem z jamy. Zamaskowałem ją i oznaczyłem teren; aby nie łaziły mi tu inne stworzenia. Zatańcowałem w miejscu i poszedłem zapolować...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz