Usiadłem. Coś zaczęło krążyć mi po głowie, jednak nie mogłem sobie przypomnieć co. Spojrzałem w stronę miasta. I wtedy, tłumiąc przekleństwo, sobie przypomniałem.
- Dostawa! - nie no, jestem debilem!
Zerwałem się na nogi i podbiegłem do skraju skały. Przeskoczyłem przez krawędź i zatrzymałem się na drzewie metr niżej. Za sobą słyszałem okrzyk Laili. Zsunąłem się po gałęziach i pobiegłem w miejsce odbioru.
poniedziałek, 25 maja 2015
Od Ash'a
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz