Ciemna noc opatulała wszystkich wokół. Jedna jedyna istota nie spała....
Czarna grzywa ... czarna maść.... czarny róg...
Pędził przez lasy i rzeki nie bacząc co napotka. Szukał tylko jednej rzeczy......
Ptaki na jego widok wylatywały i spoglądały na niego....
Wybiegł z lasu i staną dęba przed jakimś domkiem..... zarżał jeszcze raz ale nikt mu nie odpowiedział.
Podbiegł bliżej domku.... spojrzał przez otwarte okno.
Porozglądał się po pokoju....
Nikogo nie było.... lecz on wyczuł coś....
Nagle z jednej gałązki wyleciała sikorka i usiadła na jego chrapach....
Zaświergotał po czym odleciał....
Czarna istota wbiegła do lasu by odnaleźć to co stracił.........
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz