Zakryłam dłonią usta, jednak nie powstrzymałam chichotu. To wyglądało... Zabawnie.
sobota, 13 czerwca 2015
Od Neos' a
Jęknąłem leżąc pod nią jak długi i sapnąłem. Kiedy ze mną wstała zacząłem się czołgać w stronę jaskini... Usłyszałem jej chichot i zamarłem.
Od Rinmaru
Poderwałam się od razu. Starałam się pomóc mu wstać. To nie był dobry pomysł, by iść teraz tak daleko...
- Wracamy do jaskini.
Od Laili
Przytulałam się do niego mocno... Nawiedził mnie koszmar płonącego domu i mojej rodziny w nim. Nie mogli uciec, ogień już ich dosięgnął, zabierał mi ich. Obudziłam się z krzykiem.
Od Neos' a
Wstałem z nią w ramionach i chwiejnym krokiem wracałem do domu. W pewnym momencie potknąłem się i upadłem wcześniej obracając się tak, aby moja księżniczka upadła na mnie.
Od Ash'a
- Tak... Ja też. - podążyłem za nią. Położyliśmy się do łóżka, przytuleni do siebie tak blisko jak się tylko dało.
Od Rinmaru
Zamknęłam oczy i powoli się rozluźniłam. To, że Neos mnie trzymał, przestało mnie denerwować. Było nawet przyjemnie...
Od Laili
-Może jednak duchy przeszłości są ciepłe obecne nawet w cielesnej formie?-pocałowałam go w policzke i ziewnęłam. Soren znów spał, może Lou również za chwilę zaśnie-Idę spać kochany...
Od Neos' a
Zacząłem scałowywać jej łzy, moją księżniczka płakała. Przytuliłem ją z miłością i głaskałem po głowie-Mój skarbie, nie płacz...
Od Ash'a
- Już wiem, po kim ma tę prawie rudą czuprynę. Kiedyś będzie prawie czarna. I te oczy... Lou jest jak odbicie mojej matki.
Od Rinmaru
Poczułam wilgoć na policzkach. Pojedyncze łzy spływały mi po twarzy, a ja nie wiedziałam, z jakiego powodu.
Od Laili
Objęłam go od tyłu i spojrzałam na Lou... Miał takie piękne oczy, mój synek malutki-Ash...?-zauważyłam, że się spiął-O co chodzi?
Od Ash'a
Oczy Louren'a, jak dotąd mocno zaciśnięte, uchyliły się. Gdy w nie spojrzałem, zdawało mi się, jakbym cofnął się w czasie.
Te oczy, o głębokiej, srebrzystej barwie, były identyczne jak oczy mojej matki.
Od Neos' a
Podniosłem jej brodę do góry i spojrzałem jej w oczy-Nie bój się tego, nie będzie wtedy bolało. Nie chce Twojej krzywdy...-szeptałem powstrzymując się, aby jej nie pocałować.
Od Rinmaru
Skuliłam się, jakby w obronie przed ciosem, zadanym przez moje własne serce.
Od Laili
Uśmiechnęłam się-Tak, ciekawe co jego wujek na to powie-wyobraziłam sobie mojego brata z moimi dziećmi na rękach i wzdrygnęłam się. Nie, to była straszna wizja. Westchnęłam cicho, wpatrywałam się w nich jak w obrazki.
Od Neos' a
-Spokojnie, nic Ci się nie stanie, nie pozwolę na to-wyszeptałem jej do ucha przytulając ją. Teraz byłem ostrożny i patrzyłem na jej reakcje.
Od Ash'a
- Soren chyba ma te same geny co wujek... - zachichotałem.
Od Rinmaru
- Moje serce szaleje... - wyszeptałam półprzytomnie.
Od Laili
Przytuliłam go czule, pewnie bardzo za nimi tęsknił. Trwaliśmy tak w uścisku, póki nie zasnęliśmy. W nocy obudziło minie skomlenie szczeniąt. Zerwałam się szybko i weszłam do ich pokoju. Zbliżyłam się do kołyski i pogłaskałam każdego po głowie. Poczułam dwa wilcze łebki i wystraszyłam się. Niepotrzebnie zawołałam Ash' a, przecież każdy z nich miał dwie postacie...
Od Neos' a
Uśmiechnąłem się jeszcze szerzej i pogłaskałem ją po policzku lekko. Naprężyłem mięśnie brzucha i podniosłem się do pozycji siedzącej, teraz siedziała mi na udach.
Od Rinmaru
Jak na mężczyznę miał zadziwiająco miękką skórę. Gładką, z wyczuwalnymi twardymi mięśniami...
Na moją twarz wpłynął rumieniec...
Od Neos' a
Odprężyłem się i zamruczałem. Uśmiechnąłem się lekko, ból i zmęczenie odeszły w niepamięć. Odwróciłem się pod nią na plecy i spojrzałem jej w oczy, a jej dłonie przejechały po moim torsie.
piątek, 12 czerwca 2015
Od Ash'a
- Jeszcze nigdy nie było mi tak dobrze. Żałuję jedynie, że moi rodzice i siostra nie mogą być tu z nami... - westchnąłem.
Od Rinmaru
Obmyłam szybko gojącą się ranę i znów przyłożyłam do niej rozgrzane dłonie. Jednak tym razem, nie mogąc się powstrzymać, zaczęłam delikatnie gładzić jego kark.
Od Laili
-Ale nie jest Ci z nami źle?-zapytałam cicho i pocałowałam go namiętnie. Przytuliłam się do niego mocno.
Od Neos' a
Zobojętniałem, robiłem co mi każe bez sprzeciwu. Rany goiły się dobrze, jak na psie. Poczułem, jak w dół pleców spływają mi zimne krople.
Od Ash'a
Westchnąłem.
- Wiesz... jeszcze do końca tego nie pojąłem. Nie tak dawno temu byłem samotny, a teraz... - uśmiechnąłem się.
Od Laili
Od Neos' a
czwartek, 11 czerwca 2015
Od Laili
Od Rinmaru
- Skoro tak uważasz to możesz mnie odesłać... - warknęłam. Czy gdyby był utrapieniem to bym przy nim siedziała?
Od Laili
Od Neos' a
Od Rinmaru
- Już... - wstałam i poszukałam butelki. Lekko uniosłam jego głowę i przytknęłam mu gwint butelki do ust.
Od Neos' a
Od Laili
Od Neos' a
Od Ash'a
To wszystko było niezwykłe... Udało mi się uspokoić Soren'a, a Louren próbował wstać na dywanie. Szybko wszystko idzie...
Od Rinmaru
- Neos, nie ruszaj się. - starałam się go przytrzymać, jednak rzucał się, najwyraźniej przestraszony. Musiałam znów na nim usiąść.
Od Laili
Od Neos' a
Od Ash'a
Malec przez chwile przyglądał się mojej twarzy, po czym wybuchnął płaczem.
- Nie no... No.. Nie płacz no... Soren... - jęknąłem i próbowałem go nieporadnie kołysać.
Od Laili
Od Neos' a
Od Rinmaru
To musiało okropnie boleć. Powoli pozbywałam się kuli. Po paru niezwykle długich minutach udało mi się jej pozbyć. Czułam, że Neos dygocze. Przypaliłam ranę i zeszłam z niego.
- Neos?
Od Laili
Od Neos' a
Od Ash'a
Od Rinmaru
Zdecydowanym ruchem przewróciłam go na brzuch. Próbował wstać, więc usiadłam mu na plecach. Znalazłam szybko jakiś ostry kamyk i rozcięłam ranę...
Od Laili
Od Neos' a
Od Rinmaru
Kula!
- Przewróć się na brzuch! - nakazałam.
Od Laili
-Nie, csiii, spokojnie. Obudzisz chłopców. Nie martw się kochany. Chciałam Ci tylko poprosić, abyś pomógł mi dojść do łazienki. Chciałabym się odświeżyć, ale nie mam siły się podnieść...
Od Neos' a
Co miałem jej powiedzieć, że tak bardzo mnie boli, że nie umiem oddychać? Skinąłem przecząco głową, ale nie przekonałem jej.
Od Laili
Zamyśliłam się patrząc na potomków, może było za wcześnie? Ale co się stało, to się nie od stanie, dzieci już przyszły na świat. Nie powiem, wolałabym później i tylko jednego, ale cóż. Polizałam budzącego się malca po głowie i westchnęłam cicho. Zawołałam cicho Ash' a.
Od Neos' a
Poszedłem za nią, nic innego mi nie pozostało. Doszliśmy do jaskini i weszliśmy do jej wnętrza. Usiadłem na ziemi opierając się o ścianę... Rany bolały jak cholera, pewnie coś w nich już było...
Od Ash'a
...
Jestem ojcem.
...
Starałem się uporządkować myśli. Z jednej strony mogłem szaleć z radości, z drugiej... Trochę się tego wszystkiego obawiałem.
Od Rinmaru
- Musimy się gdzieś schować. - ignorując jego słowa wstałam i złapałam go za rękę. Starałam się odnaleźć drogę do jaskini.
Od Laili
Spojrzałam za nim. Maluchy były bezpieczne, nic im tu nie groziło. Spróbowałam się podnieść, ale brakło mi sił i osunęłam się z powrotem na łóżko. Zastanawiałam się co tam robi Ash
Od Neos' a
Odwróciłem wzrok, aby jej nie zezłościć i wziąłem głęboki oddech. Wstałem z bólem-Nie chce Ci przeszkadzać...
Od Ash'a
Od Rinmaru
Obudziłam się. Było całkowicie ciemno...
Od Neos' a
Nie wiem kiedy, ale przysnęło mi się. Obudziłem się zmęczony i urobiony. Spojrzałem na śpiącą Rinmaru i przyciągnąłem się.
Od Laili
Zamknęłam oczy i odprężyłam się... Nikt nie przerywał naszej ciszy, dzieci przysypiały. Spojrzałam na mojego partnera i wtuliłam nos w jego ciało.
Od Neos' a
Teraz patrzyłem na nią tylko gdy tego nie zayważała. Nie wiedziałem jak się mam znów zachować? Na razie postanowiłem grzecznie leżeć tak jak mi kazała... Ale co potem? A co jeśli w lesie wciąż są kłusownicy i myśliwi polujący na wściekłego wilka? Może sprowadziłem zagładę na naszą watahę?
środa, 10 czerwca 2015
Od Rinmaru
Ukryłam twarz na kolanach. Nagle poczułam się okropnie zmęczona. Jakby coś przygniatało mnie do ziemi...
Od Laili
Byłam zmęczona, głodna i szczęśliwa. Zmieniłam się w wilka i poprosiłam, aby mój ukochany podał mi maluchy, abym mogła ich nakarmić. Dzieci robiły wciąż dużo krzyku i zamieszania. Oparłam głowę na jego kolanach.
Od Neos' a
-Oj tam, oj tam...-miała rację, niech to szlag. Położyłem się znów jako tako ostrożnie i zacząłem nucić.
Od Laili
Obudziłam się... Dlaczego Ash dał mi zasnąć? Dwa mocniejsze skurcze i na świat przyszło nasze pierwsze szczenię. Malec skomlał i szukał ciepła oraz sutka. Myślałam, że to już koniec, chciałam już odpocząć, ale zaczęłam rodzić drugiego malca... Tym razem człowieka.
Od Neos' a
-Nie musisz rozumieć... Wracamy do jamy do domu? Albo chcesz, abym odszedł.-spojrzałem na nią. Byłem na to gotowy, jeśli tego pragnęła.
Od Ash'a
Nie mogłem patrzeć na jej cierpienie. Podałem jej większą dawkę. Usnęła. Przez całą noc walczyłem, by wszystko było dobrze...
Od Laili
Od Neos' a
Od Ash'a
Od Laili
Od Rinmaru
Od Neos' a
Od Rinmaru
Od Laili
Leli, leli maleńki - noc czarna spłynęła na ziemię wiatr szumiący, targa w górze gałęzie wiatr niosący pogwarki wojackie wiatr szepczący w gęstwinie, w poszumie Bolej sławy! Bolej sławy! Bolej! Leli, leli synaczku - na niebie gwiazdy odwieczne Na Twym szczycie, lśnią srebrzystym ćwiekiem Miesiąc stroi odblaskiem Twe czoło Miesiąc władcą Ci z oczu błyska Bolej sławy! Bolej sławy! Bolej! Leli, leli słoneczko - mać sama czeka doma syn mocarny bije w puszczy wroga ogniem miecze żelazne błyskają jak lotne ptaki szypy świszczą Bolej sławy! Bolej sławy! Bolej! Leli, leli poleli - pieśń na wietrze polata W turzych rogach huczy pieśń, aż po krańce świata śpiewa w strunach starców gęślarzy aż po czasów krańce pieśń niosą Bolej sławy! Bolej sławy! Bolej!Spojrzałam na Ash' a i pogłaskałam duży brzuch.
Od Neos' a
Od Ash'a
- I ta świadomość że nie jesteśmy sami... - nie mogłem powstrzymać się od śmiechu.
Od Rinmaru
Od Laili
Od Neos' a
Od Ash'a
Od Rinmaru
- Dla-Cze-Go?
Od Laili
Od Neos' a
Od Ash'a
Od Laili
Od Neos' a
Dziękujemy
Dziękujemy Wam z całego serca.
Od Rinmaru
- Czemu mówisz takie rzeczy? - zapytałam cicho, pozwalając, by włosy zakryły moją twarz.
Od Laili
Od Neos' a
Od Ash'a
Od Laila
Od Rinmaru
Od Laili
Spojrzałam na niego i zawołałam do siebie. Mój kochany, jestem straszna-Przepraszam mój miły.
Od Neos' a
Zaśmiałem sie wesoło i spojrzałem na nią podnosząc się do siadu... Rany zaczęły boleć, jęknąłem...
Od Ash'a
Westchnąłem i zacząłem się wycierać. Ubrałem się i zabrałem za sprzątenie.
Gdy skończyłem zmieniłem się w wilka i ze smętnie opuszczonymi uszami poczołgałem się do sypialni. Spojrzałem na Laile błagalnie.
Od Rinmaru
Szybko od niego odskoczyłam, strącając jego rękę.
- Zboczeniec! - fuknęłam. - I jedyne co robie, to spłacanie długu.
Od Laili
Skończyłam swoje dzieło kiedy zrobił się czerwony jak noworodek. Bez słowa wyszłam do sypialni-Zanim przyjdziesz posprzątaj tutaj skarbie-zatrzymałam się w drzwiach i posłałam mu buziaka.
Od Neos' a
Zmieniłem się w człowieka nieświadomie... Obudziłem się i położyłem jej dłoń na posladku-Rinmaru... Co Ty robisz? Martwisz się o mnie?
Od Ash'a
- Musiałem skończyć malowa... - nie zdążyłem dokończyć, bo Laila wcisnęła mnie pod wodę i zaczęła znęcać się nad moimi włosami.
Od Rinmaru
- Neos? Neos! - zaczęłam nim potrząsać. Nie było reakcji. Przez moment się wahałam, po czym zaczęłam wdmuchiwać mu powietrze do nosa.
Od Laili
-Jakbyś przyszedł wcześniej byłaby ciepła-odparłam i zaczęłam go namydlać. Potem szorowałam go do bolu-Musisz być czysty jeśli chcesz wejść do łóżka
Od Ash'a
Po skończeniu roboty posłusznie podążyłem za nią. Stała w łazience, trzymając w ręku niebezpiecznie wyglądającą, szorstką gąbke.
Od Neos' a
Od Laili
Od Rinmaru
Teraz już na pewno był nieprzytomny. Zaczęłam ciągnąć go w kierunku rzeki. Tam zajęłam się drugą raną i spróbowałam go obudzić.
Od Ash'a
Wciąż podenerwowany pracowałem dalej. To mogło być niebezpieczne!
Gniewnie mruczałem pod nosem. Farba kapała z sufitu. Włosy miałem całe posklejane...
Od Neos' a
Od Laili
Od Rinmaru
Obudziłam się, słysząc jakiś dźwięk. Znów byłam w tym domu.
Ogarnęło mnie dziwne przeczucie. Wymknęłam się na dwór.
Zamarłam.
Neos leżał nieopodal, w kałuży krwi. Nie wiem nawet czy był przytomny. Trzeba było szybko zatamować krwawienie.
Poszukałam ran. Jedna, od noża i dobrze widoczna, była na brzuchu.
Chwyciłam za sztylet i pewnie go wyciągnęłam. Przycisnęłam ją dłonią i się skupiłam.
- Może zaboleć. - wyszeptałam. Przypaliłam ranę i zaczęłam szukać następnych.
Od Ash'a
Czas przemijał bardzo szybko. Udało mi się skończyć parę pokoi, jednak czasami łamanie zakazów przez Laile doprowadzało mnie prawie do zawału...
Od Neos' a
Zobaczyłem grupę myśliwych, byli typowo gotowi na wilki. Wściekłem się i zaatakowałem ich. Jak zwykle głupi pomysł. Oni byli uzbrojeni po zęby, a ja byłem sam... Po zaatakowaniu ich umnknąłem z kulą w łopatce i sztyletem w brzuchu. Padłem niedaleko domu z cichym skowytem...
Od Laili
-Dziękuję-uśmiechnęłam się do niego i wtuliłam w niego. Dni mijały, dom stawał się coraz większy, mój brzuch też. Ash nie pozwalał mi ba wiele rzeczy, choć i tak łamałam jego zakazy. Nie długo się na mnie gniewał, ale ciągle powtarzał, że tego i tamtego mi nie wolno...
Od Rinmaru
Znów mi się coś śniło. Wydarzenie bardzo niedawne. To, co zrobił Neos. I... Jak tak pomyśleć... To wcale nie było to nieprzyjemne.
Od Neos' a
Pogłaskałem ją po policzku czule i wziąłem na ręce. Zniosłem ją do domu Ash' a, choć nie chciałem im przeszkadzać. Przebrałem ją w świeże ciuchy i położyłem na kanapie. Pobiegłem do jamy i zebrałem nasze rzeczy. Zostawiłem je pod domem i pobiegłem zapolować. Myślałem co zrobić, aby mieć przy sobie Rinmaru i nie przeszkadzać alfie.
Od Ash'a
Cicho zacząłem śpiewać.
Standing all alone
And no one has a clue
And all she wants to know
Is what to say and do
She's standing in the hallway
When others are outside
She's dreaming of a life
Where she don't have to hide
When darkness comes
When she's alone
Who can she tell
It hurts like hell
When darkness comes
She wants them back
To hold them close
She's chasing ghosts
Spojrzałem na nią pytająco.
- I jak?
Od Rinmaru
Skuliłam się. Środek przeciwbólowy chyba przestał działać. Do tego zaczynało mi się robić zimno, od palców w górę. Poczułam jakby mgiełke otulającą mój umysł i znów osunęłam się w ciemność.
wtorek, 9 czerwca 2015
Od Laili
Wtuliłam się w niego-Zaśpiewaj dla mnie-poprosiłam i spojrzałam na niego błagalnie. Pocałował mnie i westchnął.
Od Neos' a
Dalej ją masowałem pochylając się nad nią coraz bardziej... Widziałem ją już bez ubrań z konieczności, teraz bym chciał dla przyjemności.... Odsunąłem się od niej. To źle myślenie, nie mogę tak. Zaufała mi.
Od Laili
-Typowa odpowiedź faceta-westchnęłam i uśmiechnęłam się lekko do niego. Skuliłam się do pozycji płodowej i odetchnęłam.
Od Neos' a
Odsunąłem się od niej niechętnie i zacząłem ją masowac-Lepiej Ci-zapytałem po chwili kuracji.
Od Rinmaru
Gwałtownie wciągnęłam powietrze. Moje ciało wygięło się mimo woli w łuk. Poczułam szarpnięcie bólu. Syknęłam.
Od Laili
Zarumieniłam się-Chcesz synka czy córeczkę? A może parkę?-zapytałam cicho i położyłam się na boku. Jeśli dobrze się przyjrzeć mój brzuch zaokrąglił się lekko.
Od Neos' a
-Nie bój się... Nie rzucam słów na wiatr-zachichotałem i uśmiechnąłem się lekko. Przytuliłem ją mocniej i pocałowałem ją w zgięcie szyi.
Od Ash'a
- Wiem. - ucałowałem jej włosy. - Ale jesteś tak śliczna, że wydajesz się krucha, jak ze szkła.
Od Rinmaru
- Cccco ty gggadasz?! I cco robisz?! - głos mi się łamał. Jeszcze nigdy nie byłam w takiej sytuacji.
Od Laili
Od Laili
Od Neos' a
Od Rinmaru
Gdy zrozumiałam, co właśnie przeżyłam, stałam się czerwona jak burak...
Od Laili
Od Neos' a
Od Ash'a
Od Laili
Od Neos' a
Od Ash'a
Od Laili
Od Rinmaru
- Skąd ci przyszło na myśl że ryczę? I zmień się łaskawie w człowieka. Łatwiej tak rozmawiać.
Od Neos' a
Od Ash'a
Od Laili
Od Neos' a
Od Ash'a
Od Neos' a
Od Ash'a
Od Rinmaru
Od Laili
Od Ash'a
Usiadłem i przykryłem ją kołdrą. Chyba raczej nie pozwole jej pomagać przy remoncie... Nie w tym stanie.
Od Laili
Od Ash'a
Gdy usnęła położyłem ją delikatnie obok siebie i powolutku podwinąłem jej bluzkę. Próbując jej nie obudzić przyłożyłem ucho do jej brzucha. Na razie jednak nic nie słyszałem...
Od Laili
Od Rinmaru
Poczułam jego pysk w ręce. A oprócz tego...
- Bąble? - zmarszczyłam brwi. - Jak od poparzeń...
Od Neos' a
Od Rinmaru
- Najchętniej to bym stąd poszła. - wyszeptałam, starając się by mnie nie usłyszał. Owszem, był pierwszą osobą której zaufałam, ale więcej takich osób raczej nie będzie...
Od Laili
Od Neos' a
Od Ash'a
Wtuliłem się w nią jak szczeniak. Przez te dni tak bardzo brakowało mi jej ciepła... A do tego jeszcze nowina...
Od Rinmaru
Połknęłam całą dawkę, którą przyniósł. Otuliłam się mocniej koszulą. Przydałyby mi się jakieś normalne rzeczy....
Od Neos' a
-Mam lek, za chwilę przyniosę...-pobiegłem do jamy. Przyniosłem jej lekarstwo-Prosze-uśmiechnąłem się do niej lekko.
poniedziałek, 8 czerwca 2015
Od Laili
Pociągnęłam nosem-Wcale nie, będziesz najlepszym tatą pod słońcem-odparłam i pocałowałam go czule w nos.
Od Ash'a
Gdy trochę się z tym oswoiłem poszedłem za nią. Położyłem się obok, przytuliłem do jej pleców i wymamrotałem:
- Biedne dziecko. Będzie miało ojca-idiotę....
Od Neos' a
-Chodź do mnie, odpręż się-spojrzałem w niebo i uśmiechnąłem się. Ładna pogoda, bardzo. Neos, nie myśl o tym...
Od Laili
Było gorzej niż myślałam... Nie wiedziałam co robić. Uciekłam do sypialni i rozpłakałam się-Prsepraszam...-powtarzałam to słowo jak modlitwę. Poduszka nasiąkła od moich łez. Nie miałam siły trwać ani spać. Ogarnęła mnie niemoc i strach. Dlaczego tak zareagował? Co teraz zrobi...? Co ja powinnam zrobić?
Od Neos' a
-Ja chce tylko całusy...-spojrzałem na nią. Ups. Wycofałem się powoli trzymając nisko na łapach. Położyłem się pod drzewem.
Od Ash'a
...
- He? - zapytałem niezbyt mądrze. Gdy to do mnie dotarło, po prostu ciężko klapnąłem na podłogę. Ja? Ojcem? Że JA?!
Od Rinmaru
- Ej! - chciałam mu oddać, ale wyprostowałam się zbyt szybko i zaraz po tym zwinęłam z bólu. Westchnęłam.
- Wątpie by ktoś pomógł komuś takiemu jak ja bezinteresownie...
Od Laili
Wzięłam głęboki oddech-Ash... Zostaniesz ojcem-rzuciłam prosto z mostu i spuściłam wzrok. Po chwili spojrzałam na niego. Jak zareagował, jest zły?
Od Ash'a
Prysznic? Noc? Wiem o co chodziło. Ale co ma do tego przyroda? Zapytałem ją wprost, i poinformowałem, że w czasach mojego dzieciństwa nie chodziło się do szkoły...
Od Neos' a
-Za co? Każdy by się zachował jak ja, drobiazg...-odparłem i zacząłem pić z rzeki. Ochlapałem ją wodą.
Od Rinmaru
- Dość dobrze, mimo że jeszcze trochę boli. - zamilkłam. Po chwili namysłu wyszeptałam:
- Dziękuję.
Od Laili
-Ash, powtórka z przyrody, ze szkoły... No pamietasz prysznic i tamtą noc...? No to chyba... No...-nadal nie rozumiał, ale chyba coś mu zaświtało.
Od Neos' a
Poszedłem do niej i usiadłem nad brzegiem i spojrzałem na nią-Jak się czujesz?-zapytałem cicho.
Od Laili
-No wiesz... Jakby coś się stało nie trzeba by iść na piętro. Jakby tak płakał...-spojrzałam na niego. Błagam, domyśl się kochany.
Od Rinmaru
- Co? - zawołałam na tyle głośno by mnie usłyszał. Schłodziłam wodą kark. Wciąż było mi troche gorąco, jakbym miała gorączkę...
Od Neos' a
Obudziłem się i przyciągnąłem się. Otworzyłem oczy i rozjerzałem się-Rin? Rinmaru?-nie było jej... Wyszedłem przed jamę-Rin...!-zawołałem ją.
Od Laili
-Powiedz mi... Czy byłbyś wstanie znaleźć miejsce na jakiś niewielki pokoik? Blisko sypialni?-zapytałam ściszając głos i spuszczając wzrok. Zrobiłam się czerwona
Od Rinmaru
Rano obudziłam się z pełną świadomością. Wciąż odczuwałam lekki ból, jednak dałam rady wstać i wywlec się na dwór. Otuliłam się jakąś koszulą. Widziałam, że Neos wciąż spał.
Niedaleko natrafiłam na rzeczkę. Przysiadłam na brzegu i zaczęłam obmywać twarz.
Od Laili
Każdy pokój miał swoje przeznaczenie, każdy coś znaczył...-Ash... Mam do Ciebie bardzo ważne pytanie, niezwykle poważne-spojrzałam na niego.
Od Neos'a
Od Ash'a
Od Laili
Od Ash'a
Od Rinmaru
Od Neos'a
Od Ash'a
Od Rinmaru
Od Neos'a
Od Laili
Od Neos'a
Od Ash'a
Od Rinmaru
Od Laili
Od Neos'a
Od Rinmaru
Od Laili
Od Ash'a
Zauważyłem ją na skraju lasu. Zatrzymałem się niepewnie. Do oczu napłynęły mi łzy...
Od Rinmaru
Od Neos'a
Od Laili
Od Rinmaru
Od Ash'a
Od Laili
Od Ash'a
Od Laili
Od Ash'a
Zrobiło mi się zimno. Obudziłem się. Jednak... Laili przy mnie nie było!
Od Neos'a
Od Laili
Od Neos' a
Podałem jej lek przeciw bólowy-No weź to, pomoże Ci-przysunąłem jej lekarstwo do ust. Nałożyłem na jej ramiona moją kurtkę.
Od Ash'a
Od Rinmaru
Od Laili
-Mhm...-odparłam cicho i zamknęłam oczy głaskając go po włosach. Znów było tak miło, ciekawe kiedy skończy się ten sen...
Od Laili
Mój Ash... Uśmiechnęłam się lekko i objęłam go mocno. Pocałowałam go w czubek głowy i przeczesałam jego włosy-Jakie masz plany na remont?
Od Neos' a
Podszedłem do niej i objąłem ją ramieniem, aby ją ogrzać. Błagam, nie cofaj się... Spojrzałem na nią.
Od Ash'a
Od Laili
Wywrociłam oczami-No dobra, niech będzie-uwiesiłam mu się na szyi i pocałowałam go. Rozleniwiłam się ostatnio... Drugi dzień w łóżku.
Od Neos' a
Przybrałem ludzką postać, nie miałem na sobie koszuli, ponieważ ona się nią właśnie okrywała-Rinmaru... Powiedz coś. Coś Cię jeszcze boli? Zimno Ci?
Od Ash'a
Od Rinmaru
Od Laili
-Mogę Ci pomóc przy budowie?-zapytałam cicho znowu patrząc na niego błagalnie. Przerażał mnie momentami...
Od Neos' a
Kamień z serca, żyje, obudziła się...-Rinmaru... Jak się czujesz? Coś Cię boli? Jesteś głodna, zimno Ci?
Od Rinmaru
Od Laili
-Au, Ash-zaśmiałam się i spojrzałam na niego. Oczy mi już łzawiły i zaczynało mnie wszystko boleć. Uspokoiłam się, uległam mu.
Od Neos' a
Czuwałem przy niej zmieniając jej opatrunki, przyglądając zioła... Postawiłem sobie jeden cel, że nie pozwolę jej umrzeć. Aby nie marzła spałem obok niej ogrzewając ją. Czasem wołałem ją po imieniu.
Od Ash'a
Przytrzymałem jej obie ręce jedną dłonią, a drugą zacząłem ją łaskotać. Najpierw chichotała, potem zaczęła się śmiać i wiercić.
Od Rinmaru
Jak przez mgłę czułam czyjąś obecność. Pojawiała się i znikała. Gdy prawie całkiem osuwałam się w ciemność słyszałam głos wołający moje imię i ciepło na dłoni. To odsuwało ciemność, jednak nie dało rady do końca wciągnąć mnie do światła.
niedziela, 7 czerwca 2015
Od Laili
Próbowałam go odepchnąć, ale nie pozwalał mi. Objęłam go nogami w pasie i przyciągnęłam do siebie. Pocałował mnie, a ja jego...
Od Neos' a
Wyswobodziłem ją, do domu ciągnąć, za daleko. Po alfy lecieć, za daleko. Zabrałem ją do mojej mojej jamy. Położyłem ją na wyściółce i wylizałem jej ranę... Potem podszedłem po zioła..
Od Ash'a
- Ach tak? - przytrzymałem jej ręce nad głową. Próbowała sie uwolnić, jednak na to nie pozwalałem.
Od Rinmaru
Nieudolnie próbowałam rozszerzyć stalowe zęby sideł. Z oczu lały mi się łzy, przez co nie widziałam nic. Bolało...
Od Laili
Obudziłam się, a on był obok mnie. Uśmiechnęłam się, cała złość znikła razem ze snem. Przyciągnęłam go do siebie-Nie jestem słaba pysiu.
Od Neos' a
Usłyszałem jej krzyk... Wybiegłem jej na ratunek. Biegnie twój wybawiciel-chciałoby się krzyknąć... Dopadłem do niej, leżała w pułapce, miała cały bok w zatrzasku...
Od Ash'a
Przysiadłem na skraju łóżka obok niej. Rozdrażniłem ją. Nieźle.
Zacząłem bawić się jej włosami.
Od Rinmaru
Znów się zaczerwieniłam. Czy on musi gadać coś takiego?
Zaczekałam aż zniknie w kuchni, po czym cichutko wstałam i wyszłam na dwór. Tam przyśpieszyłam. Biegłam przed siebie, goniona dziwnym uczuciem.
W pewnym momencie ziemia osunęła mi się spod stóp i runęłam w dół. Poczułam uderzenie i ostry ból w boku. Krzyknęłam głośno.
Od Ash'a
- To nie robota dla słabych kobiet... - uśmiechnąłem się. Spojrzała na mnie wściekle. Gdyby ludzki wzrok mógł zabijać...
Od Rinmaru
Zaczęłam rozmyślać. Jeśli dobrze pamiętam...
- Rin... Maru. Tak myślę. - powiedziałam cicho. Nie używałam imienia od tak dawna, że nie byłam pewna, czy to na pewno to.
Od Neos' a
Wróciłem po dłuższej chwili ciągnąc za sobą jelenia i młode oraz zająca. Dobre łowy... Wszedłem do domu umazany krwią-Jak masz na imię?-zapytałem.
Od Rinmaru
Skuliłam się na kanapie. Jego wyznanie onieśmieliło mnie, ale i sprawiło, że było mi ciepło na sercu...
Od Laili
- Co ty... Ash-oburzyłam się i spojrzałam na niego karcąco-Po co Ci to? Wszyscy będą widzieć...
Od Ash'a
- No... - zachichotałem. Spojrzała na mnie pytająco. Nie odpowiedziałem, jedynie lekko nacisnąłem czerwoną plamkę na jej szyi...
Od Rinmaru
Wcisnęłam głowę w ramiona. Coś takiego... Usłyszałam po raz pierwszy. Prawdę mówiąc, nawet nie wiedziałam dokładnie, jak wyglądam...
Od Laili
Nasz prysznic przyjemnie się przedłużył... Kiedy było po wszystkim umyłam go, a on umył mnie. Wyszłam z łazienki cała czerwona-Ciepło tu-skomentowałam.
.
Od Neos' a
-Przepraszam, co nie zmienia faktu, że tak myślę-no tak, gadaj co Ci ślina na język przyniesie...
Od Laili
Przytuliłam się do niego... Znów było mi tak przyjemnie gdy mnie wypełniał... Był taki delikatny, ale stanowczy, mój kochany...
Od Neos' a
-Jesteś taka śliczna...-wyszeptałem myśląc głośno. Poczułem, że drgnęła. Neos, ty idioto... Odsunąłem się od niej-Wybacz...
Od Ash'a
Przycisnąłem ją do ściany i lekko podniosłem. Cały czas myślałem nad tym, żeby nie sprawić jej bólu...
Od Rinmaru
Dlaczego on to robił? Przecież widział mnie dobrze. Nie musiał się domyślać i wyobrażać...
Od Laili
Przeszył mnie dziwny dreszcz i jęknęłam. Spojrzałam na niego, aby nie przestawał. Pocałowałam go namiętnie...
Od Neos' a
Chciałem zobaczyć świat jej oczami, tylko utrudniłem sobie zadanie, bo zamknąłem oczy. Uśmiechnąłem się lekko.
Od Laili
Przytuliłam się jeszcze do niego i weszłam pod prysznic... Przekręciłam baterię, a wodospad ciepłej wody opadł na moje ramiona i zaczął spływać po całym ciele. Ash patrzył na mnie, a po chwili dołączył.