Uwolnij swoją duszę, powróć do przeznaczenia...
- Ej! - chciałam mu oddać, ale wyprostowałam się zbyt szybko i zaraz po tym zwinęłam z bólu. Westchnęłam. - Wątpie by ktoś pomógł komuś takiemu jak ja bezinteresownie...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz