Uwolnij swoją duszę, powróć do przeznaczenia...
Odprężyłem się i zamruczałem. Uśmiechnąłem się lekko, ból i zmęczenie odeszły w niepamięć. Odwróciłem się pod nią na plecy i spojrzałem jej w oczy, a jej dłonie przejechały po moim torsie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz