Zamyśliłam się patrząc na potomków, może było za wcześnie? Ale co się stało, to się nie od stanie, dzieci już przyszły na świat. Nie powiem, wolałabym później i tylko jednego, ale cóż. Polizałam budzącego się malca po głowie i westchnęłam cicho. Zawołałam cicho Ash' a.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz