Uwolnij swoją duszę, powróć do przeznaczenia...
To musiało okropnie boleć. Powoli pozbywałam się kuli. Po paru niezwykle długich minutach udało mi się jej pozbyć. Czułam, że Neos dygocze. Przypaliłam ranę i zeszłam z niego. - Neos?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz