czwartek, 11 czerwca 2015

Od Ash'a

Z lekką paniką przysiadłem obok dzieci i próbowałem je jakoś uspokoić. Wilczek przycichł i zwrócił łebek w moim kierunku. Jednak tan, który był w ludzkiej formie, raczej nie miał zamiaru mnie słuchać.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz