Uwolnij swoją duszę, powróć do przeznaczenia...
Spojrzałam za nim. Maluchy były bezpieczne, nic im tu nie groziło. Spróbowałam się podnieść, ale brakło mi sił i osunęłam się z powrotem na łóżko. Zastanawiałam się co tam robi Ash
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz