Uwolnij swoją duszę, powróć do przeznaczenia...
Podniosłem jej brodę do góry i spojrzałem jej w oczy-Nie bój się tego, nie będzie wtedy bolało. Nie chce Twojej krzywdy...-szeptałem powstrzymując się, aby jej nie pocałować.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz