środa, 10 czerwca 2015

Od Laili

Zanuciłam jakąś melodię, a słowa wpadły mi do głowy. Zaczęłam śpiewać, z początku niepewnie, potem głośniej... -
Leli, leli maleńki - noc czarna spłynęła na ziemię wiatr szumiący, targa w górze gałęzie wiatr niosący pogwarki wojackie wiatr szepczący w gęstwinie, w poszumie Bolej sławy! Bolej sławy! Bolej! Leli, leli synaczku - na niebie gwiazdy odwieczne Na Twym szczycie, lśnią srebrzystym ćwiekiem Miesiąc stroi odblaskiem Twe czoło Miesiąc władcą Ci z oczu błyska Bolej sławy! Bolej sławy! Bolej! Leli, leli słoneczko - mać sama czeka doma syn mocarny bije w puszczy wroga ogniem miecze żelazne błyskają jak lotne ptaki szypy świszczą Bolej sławy! Bolej sławy! Bolej! Leli, leli poleli - pieśń na wietrze polata W turzych rogach huczy pieśń, aż po krańce świata śpiewa w strunach starców gęślarzy aż po czasów krańce pieśń niosą Bolej sławy! Bolej sławy! Bolej!
Spojrzałam na Ash' a i pogłaskałam duży brzuch.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz