Oparłem się o bok łóżeczka. Coś przykuło moją uwagę.
Oczy Louren'a, jak dotąd mocno zaciśnięte, uchyliły się. Gdy w nie spojrzałem, zdawało mi się, jakbym cofnął się w czasie.
Te oczy, o głębokiej, srebrzystej barwie, były identyczne jak oczy mojej matki.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz