Uwolnij swoją duszę, powróć do przeznaczenia...
Zobojętniałem, robiłem co mi każe bez sprzeciwu. Rany goiły się dobrze, jak na psie. Poczułem, jak w dół pleców spływają mi zimne krople.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz