- Nneos... - po raz pierwszy wypowiedziałam jego imię. Zaraz po tym poderwałam się i jednocześnie skurczyłam przez szarpiący ból w boku. Zauważyłam też, że miałam na sobie inne ubranie... Odpiętą koszulę. Panikując obwinęłam się nią na tyle, na ile starczyło materiału...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz