Uwolnij swoją duszę, powróć do przeznaczenia...
Wyswobodziłem ją, do domu ciągnąć, za daleko. Po alfy lecieć, za daleko. Zabrałem ją do mojej mojej jamy. Położyłem ją na wyściółce i wylizałem jej ranę... Potem podszedłem po zioła..
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz