Uwolnij swoją duszę, powróć do przeznaczenia...
- Neos? Neos! - zaczęłam nim potrząsać. Nie było reakcji. Przez moment się wahałam, po czym zaczęłam wdmuchiwać mu powietrze do nosa.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz