Zobaczyłem grupę myśliwych, byli typowo gotowi na wilki. Wściekłem się i zaatakowałem ich. Jak zwykle głupi pomysł. Oni byli uzbrojeni po zęby, a ja byłem sam... Po zaatakowaniu ich umnknąłem z kulą w łopatce i sztyletem w brzuchu. Padłem niedaleko domu z cichym skowytem...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz