Uwolnij swoją duszę, powróć do przeznaczenia...
Czuwałem przy niej zmieniając jej opatrunki, przyglądając zioła... Postawiłem sobie jeden cel, że nie pozwolę jej umrzeć. Aby nie marzła spałem obok niej ogrzewając ją. Czasem wołałem ją po imieniu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz