Uwolnij swoją duszę, powróć do przeznaczenia...
Wciąż podenerwowany pracowałem dalej. To mogło być niebezpieczne! Gniewnie mruczałem pod nosem. Farba kapała z sufitu. Włosy miałem całe posklejane...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz