Znów się zaczerwieniłam. Czy on musi gadać coś takiego?
Zaczekałam aż zniknie w kuchni, po czym cichutko wstałam i wyszłam na dwór. Tam przyśpieszyłam. Biegłam przed siebie, goniona dziwnym uczuciem.
W pewnym momencie ziemia osunęła mi się spod stóp i runęłam w dół. Poczułam uderzenie i ostry ból w boku. Krzyknęłam głośno.
niedziela, 7 czerwca 2015
Od Rinmaru
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz