Było gorzej niż myślałam... Nie wiedziałam co robić. Uciekłam do sypialni i rozpłakałam się-Prsepraszam...-powtarzałam to słowo jak modlitwę. Poduszka nasiąkła od moich łez. Nie miałam siły trwać ani spać. Ogarnęła mnie niemoc i strach. Dlaczego tak zareagował? Co teraz zrobi...? Co ja powinnam zrobić?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz