Uwolnij swoją duszę, powróć do przeznaczenia...
.Spojrzałem na rogacza i nastroszyłem sierść warcząc na niego cicho... Usiadłem i oblizałem się-Aveline, w porządku? Kim jest ta szkapa?-zapytałem. Czarny zwierz nie przypadł mi do gustu, wadera przez niego płakała. Mierzyłem go wzrokiem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz