Boże, jak mu to powiedzieć? Tego się nie da powiedzieć!! Jak zareagują na Sarisa... Na całe stado!!!
Stałam z pochyloną głową.
Boże, co ja tu robię?! Saris mnie zatłucze lub ich!!
Nagle usłyszałam świergot. Spojrzeliśmy w górę, po chwili wylądowała mi na ramieniu Lu.
- "Saris nadchodzi jest trochę na północ od nas ale dobiegnie tu galopem za pul godziny" - powiedziała
- Co!!?? - krzyknęłam.
Przestraszyłam się nie na żarty. Kolana ugięły się pode mną....
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz