Ten grzmot również mnie przestraszył. Podskoczyłem na miejscu i spojrzałem na nią... Ona płakała. Zbliżyłem się i objąłem ją jednym ramieniem niepewnie-Spokojnie, to tylko burza, na dworze. Nic Ci się nie stanie...-starałem się mówić spokojnie, jak Laila kiedy to ja drżałem ze strachu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz