sobota, 6 czerwca 2015

Od Laili

Po chwili nasze ubrania leżały na ziemi, my przeszliśmy do rzeczy... Jęczałam pod nim, on pocałował mnie w szyją opierając się ramionami o ścianę nade mną, był w tym dobry... Obudziłam się obok niego. Przytulał mnie nadal śpiąc. Byłam obolała, ale szczęśliwa. Wspomnienia nocy wróciły, rozpłynęłam się czując namiastkę tamtej rozkoszy. Spojrzałam na niego, mój książę się obudził-Cześć-przywitałam go cicho. -Cześć-odpowiedział patrząc na mnie tak jak wczoraj. No tak, jeszcze nie zdążyłam się ubrać.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz