Uwolnij swoją duszę, powróć do przeznaczenia...
Czekałam na niego wycierając włosy ręcznikiem. Uśmiechnęłam się lekko do siebie i zaczęłam śpiewać cicho, radośnie... Spojrzałam na drzwi łazienki czy nie wychodzi.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz