Stanąłem za fotelem i powoli upuściłem woreczek na jej kolana. Spojrzała na mnie pytająco.
- Spróbuj to otworzyć. To, co jest w środku. - wyszedłem na dwór. Skierowałem się na skałę, na której Laila ucięła sobie na mnie drzemkę. Przysiadłem na krawędzi.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz