Uwolnij swoją duszę, powróć do przeznaczenia...
Przysiadłem obok niej. Przebrała się w skąpe ubranie... Powstrzymałem jakoś nieprzyzwoite myśli. - Masz mokre włosy... - zauważyłem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz