Uwolnij swoją duszę, powróć do przeznaczenia...
Udawałem zamyślenie, a potem zacząłem mówić do naszego dziecka. Opisywałem urodę jego matki i moje plany z nim związane. Parę razy powtarzałem, aby się spieszył.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz