Spojrzałem na ptaszka i odsłoniłem kły.
~Nikt nie będzie mi groził, zwłaszcza taki, który bije kobiety. Chyba, że należą do wroga i same atakują, ale nie niewinne niewiasty!~
Oburzyłem się.
-Wracajmy jednak, faktycznie zaczyna się ściemniać.-Przeniosłem wzrok na Avaline.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz