Uwolnij swoją duszę, powróć do przeznaczenia...
Zatrzymałem się obok Avaline. -Coś nie tak?-Zapytałem cicho patrząc za odlatującą ptaszyną.-Avaline... Ja go nie tknę, wiesz. Chyba, że zacznie, to inna sprawa.-Wyszczerzyłem do niej szpaler białych zębów.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz