Gładziłem ją po policzku i włosach delikatnie myśląc o tym co się wydarzyło. Jaki ten świat zwariowany, a ja będę musiał chronić moje dziecko przed nim. Westchnąłem głośno i spojrzałem na twarz mojej ukochanej, uśmiechnąłem się. Pomyślałem o Laili, o Lou. Mam nadzieję, że mała Akira załata przynajmniej w minimalnym stopniu szramę w sercach jej bliskich po stracie starszego brata. Położyłem dłoń na brzuchu Rin.
- Ale Ty nie odwalaj mi takich numerów...
wtorek, 4 sierpnia 2015
Od Neos' a
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz