Uwolnij swoją duszę, powróć do przeznaczenia...
Położyłam dłoń na jego policzku, by chwile potem mocno za niego pociągnąć. - Oczywiście, że nie, mój ty kochany idioto! Jak możesz tak myśleć?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz