-Ja mam prawo wrażliwego faceta.-Spojrzałem na nią i pokazałem jej język.-Tak poza tym to mam coś dla Ciebie, a właściwie dla naszego dziecka. Ładnie błyszczał, więc go wziąłem.-Miałem nadzieję, że nie zorientuje się, że dosłownie go zabrałem. Wyciągnąłem z kieszeni spodni medalion do kołyski.-Chroni przed złem czy coś takiego.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz