Uwolnij swoją duszę, powróć do przeznaczenia...
Ruszyłem za nią wolno myśląc jak poprawić jej humor, ale nic nie wpadło mi do głowy. Spojrzałem na jej pierzastego przyjaciela. Mój sokół zaczął szarpać mnie za futro na karku.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz