czwartek, 20 sierpnia 2015

Od Laili

-Oczywiście, że nie. Takie kochane maluszki nigdy nie będą przeszkadzać. Soren!-Zawołałam syna, aby wziął miski, mleko i jednego malca. Od razu zauważyłam, że mój potomek dziwnie spogląda na Dragon' a i wydaje się być spięty. Wymieniłam jeszcze kilka zdań z waderą i pożegnałam parę. Razem z synem zaniosłam dzieci do pokoju Akiry, miejsca odpowiedniego dla takich szczeniąt i położyłam trójkę na kocyku. Małą od razu zainteresowało towarzystwo kolegów. Liczyłam, że przy nich odkryje wilczą postać. Kiedy Sor odłożył miski gości poprosiłam go na chwilę na bok.
-Coś się stało? Miałeś jakiś wypadek z Dragon' em?
-Nie, nie. Po prostu... Źle się czuję mamo, to dlatego.-Kłamał, ale nie naciskałam. Wróciłam pilnować młodych.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz