niedziela, 19 lipca 2015

Od Louren'a

Zamarłem. Nie...
Straciłem kontrole nad swoimi rękami i wymierzyłem mu siarczysty policzek. Mocno wciągnął powietrze i zszokowany wpatrywał się w ziemię. Zaciągnąłem go do mojego pokoju, po czym zmusiłem, by usiadł na łóżku. Wciąż wyglądało na to, że mój cios na chwile "zawiesił" jego i tak otumaniony przez narkotyki mózg.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz