niedziela, 19 lipca 2015

Od Sorena

-Oj tam, oj tam. Możemy w pewnym stopniu wyrównać szansę...-Posłałem mu znaczące spojrzenie i wyciągnąłem z kieszeni strzykawkę. Odwróciłem się do niego plecami i wbiłem igłę w ciało. Z cichym jękiem przyjąłem substancje. Poczułem jego dłoń na ramieniu i posłałem mu wiadomość.
~To jak? Zgadzasz się na to?~

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz