Coraz bardziej mi się zdawało ze coś tu nie gra. Saris nigdy nie odmawiał sobie walki on po prostu to uwielbiał a teraz. Oczywiście tak wole ale coś tu nie gra...
Jeff pobiegł za Sarisem.
Odwróciłam się do Asha i powiedziałam .
- Wiesz co Ash później ci powiem co jest grane, a teraz muszę ich upilnować ich by coś się strasznego nie stało a najlepiej czekajcie w Dolinie Kwiatów tam wszyscy się spotkamy.
Zmieniłam się wilka i pobiegłam za Jeffem.....
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz