Uwolnij swoją duszę, powróć do przeznaczenia...
-Proszę?-Wyrwał mnie z zamyślenia. -Coś się stało?- Zapytał powtórnie. Musiałam mu powiedzieć o moich obawach. -Ash, z naszym dzieckiem... Nie czuję jego ruchów.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz