piątek, 17 lipca 2015

Od Avaline

Byłam wkurzona!! Oczywiście Skipper to za uwarzył i powiedział łagodnie.
- Avaline, pójdź proszę po Sarisa a my sobie pogadamy spokojnie w cztery oczy a gdy przyjdzie niech się do nas dołączy.
Spojrzałam na niego.
- Niech będzie. 
Zmieniona w wilka pobiegłam znaleźć Sarisa.....
Gdy dobiegłam na miejsce bójki Saris spokojnie jakby nigdy nic skubał trawę. Jego kara sierść nie była już splamiona krwią ani zadrapaniami. Zmieniona w człowieka podeszłam do niego...
- Oj, Saris - i przytuliłam jego wielką głowę. Ryczeć mi się chciało!!
- Co ciekawego o mnie mówili? - zapytał zaciekawiony.
- Nie ważne - i po policzku spłynęła mi łza.
Saris delikatnie otarł się o mnie.
- Nie płacz już, proszę i przepraszam że cię kopnąłem, wnerwił mnie i straciłem nad sobą kontrole.
- Wypaczam ci - i pogłaskałam go po szyi.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz