Uwolnij swoją duszę, powróć do przeznaczenia...
Spojrzałam na niego z miłością i otarłam się o niego. Liczyłam na to, że nasze dziecko jakoś zareaguje i wtedy zdałam sobie sprawę, że nasz potomek nie wykazuje żadnych oznak ruchu. Czyżby... miało urodzić się martwe?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz