- Oj, niezbyt dobrze... Trzeba by im pomóc. To raczej zadanie dla alf, ale.... - zwracałem się kolejno do członków mojej rodziny. - Ty, Laila, w twoim stanie nigdzie nie idziesz. Lou, ty się tam lepiej nie zbliżaj. A Soren ma szlaban. Czyli to moja robota. Może nawet uda się mi z nimi zaprzyjaźnić... - stwierdziłem tonem nieznoszącym sprzeciwu. - Dam rady się z nimi porozumieć?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz