Uwolnij swoją duszę, powróć do przeznaczenia...
Zamyśliłem się i spojrzałem jej w oczy. Odwróciła wzrok i udawała, że patrzy na sokoła. -No wiesz... Chcesz chronić przyjaciół, ba pewno to zrozumie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz